„Musieliśmy wykupić 30 butli z gazem”. Gminy nadal czekają na dostawę surowca
Rosyjskie sankcje pozbawiły gazu nawet kilkanaście polskich gmin, w których dostawcą surowca była spółka Novatek Green Energy. Mieszkańcy w oczekiwaniu na obiecaną pomoc rządową masowo kupowali butle z gazem.
Wojna w Ukrainie i rosyjskie sankcje już odbijają się na polskiej gospodarce. Rosja zakręciła kurek z gazem, a Polska nałożyła sankcje na rosyjskie i białoruskie firmy. Na liście 50 podmiotów znajduje się także firma Novatek Green Energy Sp. z o.o. z siedzibą w Krakowie - spółka zależna w grupie kapitałowej Novatek, kontrolowanej przez rosyjski koncern OAO Novatek, drugiego największego producenta gazu ziemnego w Rosji. W gminach, do których spółka ta dostarczała gaz, surowca zabrakło, a mieszkańcy musieli radzić sobie na własną rękę.
„Kupiliśmy 30 butli z gazem”
Jednym z miast zaopatrywanych w gaz przez wspomnianą spółkę jest Łeba. Lokalne władze oczekują od przedstawicieli PGNiG oraz PSG ewentualnego przejęcia dostaw, na mocy ustawy o zarządzaniu kryzysowym. Łeba i kilkanaście innych miejscowości zostały odcięte od surowca w środę 27 kwietnia.
Premier dwa dni później w piątek 29 kwietnia podjął decyzję gwarantującą zabezpieczenie dostaw gazu do miejsc, które korzystały z dostaw od firm objętych sankcjami. Dostawami gazu miałyby zająć się państwowe spółki, głównie PGNiG, które już zadeklarowało podjęcie działań. Do tego czasu Łeba i inne miasta musiały radzić sobie na własną rękę.
- Cała sytuacja jest dla nas niekorzystna. Bardzo negatywnie wpływa na wizerunek miejscowości i utratę dochodów przez osoby prowadzące działalność gospodarczą - powiedział w piątek w rozmowie z PAP, burmistrz Łeby Andrzej Strzechmiński.
Współwłaściciel hotelu w Łebie, powiedział w rozmowie z PAP, że ludzie coraz częściej rezygnują z przyjazdu.
Ludzie boją się przyjeżdżać. Z jednej strony, ze względu na sytuację geopolityczną i wojnę, która toczy się u naszych sąsiadów, a z drugiej - braku gazu. Kupiliśmy 30 butli z gazem i zmieniliśmy palniki. My sobie poradziliśmy, ale koledzy, z którymi rozmawiam, mówią, że ludzie dzwonią i odwołują rezerwację
Ok. 40 km sieci gazowniczej na terenie miasta Łeby oraz wszystkie urządzenia, którymi doprowadzony jest gaz, są własnością firmy Novatek. Bez ogrzewania i w części także bez ciepłej wody, do czasu interwencji państwowej spółki PGNiG, pozostawać będzie 80 proc. budynków w Łebie.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET