`

Tego w górach zimą jeszcze nie było. "Na Śnieżce tłum jak na Murze Chińskim"

1 min. czytania
18.01.2021 15:22
Obserwuj nas na Google

Takich tłumów zimą w górach jeszcze nie widziałem - mówi nam Andrzej Brzeziński z Grupy Karkonoskiej GOPR. Tegoroczne ferie zimowe mimo bardzo trudnych warunków przyciągnęły w góry rzesze turystów. Wielu z nich potrzebowało pomocy ratowników.

GOPR Karkonosze
fot. GOPR Karkonosze

Ferie zimowe w Karkonoszach to sporo pracy dla ratowników górskich. Nie mieli dnia bez interwencji, często pracowali też w nocy, ściągając turystów, którzy utknęli w górach z powodu trudnych warunków. - W ferie pomogliśmy ponad 40 osobom, wśród poszkodowanych było też sporo dzieci – przyznaje Radiu ZET Andrzej Brzeziński z Grupy Karkonoskiej GOPR.

Jak dodaje, w jego blisko 50-letnim doświadczeniu takich tłumów zimą w górach jeszcze nie widział. – Ludzie ciągnęli w góry mimo trudnych warunków. Wiadomo, ferie w jednym terminie dla całego kraju, ale nie będę komentował czy to było słuszne, czy nie, to nie moje zadanie. Powiem tak: turystów było bardzo dużo, jak na Murze Chińskim, człowiek za człowiekiem - komentuje.

Pogoda w Karkonoszach nie sprzyja wycieczkom

Według ratownika dużo turystów oznacza też dużo wypadków. – Jedni turyści są przygotowani do zimowych warunków, a jedni nie za bardzo. Brakuje im rozwagi. Warunki są trudne, trzeba takie sytuacje przewidywać i na nie reagować, a nie na zasadzie "Hurra, mości panowie, góry są nasze" – mówi Radiu ZET ratownik.

W Karkonoszach obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego. GOPR apeluje o zaplanowanie wycieczek, sprawdzanie meldunków pogodowych, dobre ubranie się i zabranie ze sobą wyposażenia takiego jak kije, raczki, latarki i powerbanki.

Redakcja poleca

Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET