Nidzica. Mężczyzna zginął pod kołami przyczepy. "Nikt nie zauważył tragedii"
Mieszkający samotnie mieszkaniec Nidzicy został śmiertelnie przygnieciony przez przyczepę rolniczą. Ofiara mieszkała sama, do tragedii mogło dojść kilka dni wcześniej.
Do tragedii doszło w gospodarstwie samotnie mieszkającego mężczyzny w Nidzicy (woj. warmińsko-mazurskie). Strażaków zaalarmował sąsiad - wynika z informacji dyżurnego wojewódzkiej komendy straży pożarnej w Olsztynie.
Tragedia w Nidzicy. Mężczyzna został przygnieciony przez przyczepę
Mieszkaniec Nidzicy miał zobaczyć, że spod przyczepy wystają nogi, tak, jakby korpus został przygnieciony przez sprzęt - przekazała Polska Agencja Prasowa, powołując się na relację strażaka.
Służby, które dotarły na miejsce zgłoszenia, potwierdziły obawy sąsiadów i uwolniły przygniecione ciało. Według strażaka wszystko wskazuje na to, że do tragicznego wypadku doszło w piątek lub wcześniej, jednak nikt nie zaalarmował ratowników.
- Do tego zdarzenia doszło w odludnie położonym pod lasem gospodarstwie. Ofiara mieszkała sama, nikt nie zauważył tragedii od razu - poinformował PAP dyżurny straży.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET