Smutna historia morsa z Mielna. Zwierzę zmarło w trakcie transportu
Smutny los spotkał morsa, który przed miesiącem pojawił się na plaży w Mielnie. Zwierzę, które było w ciężkim stanie, zmarło na terenie Finlandii w trakcie transportu do specjalnego ośrodka leczniczego na terenie zoo.
Mors wzbudził niemałą sensację, gdy podczas wędrówki przez różne kraje, pod koniec czerwca zawitał nad polski Bałtyk. Można go było zobaczyć na plaży w Mielnie, co było o tyle zaskakujące, że wysokie temperatury, jakie u nas obecnie dominują, nie są zbyt lubiane przez te zwierzęta. Jako pierwszy pisał o tym portal Puls Mielna - Mielno News.
Mors sprawił sensację na plaży w Mielnie. Potem trafił do Finlandii
Ssak szybko opuścił polskie wybrzeże i ostatecznie we wtorek 19 lipca zawitał do chłodniejszej Finlandii. Tam doczołgał się do miasta Kotka. Po nocy spędzonej na jednej z posesji został dostrzeżony przez jej właściciela, który natychmiast zaalarmował służby weterynaryjne.
Okazało się, że mors był w ciężkim stanie - bardzo wygłodniały i pozbawiony warstwy tłuszczu nie był w stanie o własnych siłach znaleźć drogi na otwarte morze. Lekarze debatowali czy należy go uśpić, czy przetransportować na leczenie. Wybrano drugą opcję, a zwierzę miało trafić do specjalnego ośrodka na terenie zoo w Korkeasaari.
- Mam nadzieję, że podróż przebiegnie pomyślnie. Zwierzę jest w złym stanie, a dłuższy transfer to zawsze ryzyko. Jest zbyt wcześnie, by odetchnąć z ulgą. Będziemy się bliżej przyglądać i mamy nadzieję, że leczenie pomoże. Potem musimy z władzami podjąć decyzje, co czeka morsa w przyszłości - powiedziała Nina Trontti, szefowa opieki i ochrony zwierząt w Korkeasaari. Wirtualna Polska cytuje jej wypowiedź dla agencji prasowej STT.
Mors z Mielna nie żyje. Zwierzę nie przeżyło transportu do zoo
Niestety, jeszcze we wtorek wieczorem w mediach społecznościowych pojawiła się smutna informacja, że mors nie przeżył podróży. Jego stan okazał się zbyt poważny, by mógł przetrwać transport do zoo.
"Transport i ostatnie dni okazały się zbyt ciężkie dla słabego zwierzęcia, które padło po drodze. Dziękujemy wszystkim, którzy pomogli" - napisał na Twitterze ogród zoologiczny w Korkeasaari.
RadioZET.pl/PAP/wp.pl/Twitter
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET