Dezerter miał bić matkę po głowie i grozić jej śmiercią. Nowe informacje o Emilu Cz.
Emil Cz., który podczas służby na granicy przeszedł na stronę białoruską, od ubiegłego roku regularnie znęcał się nad swoją matką. Według "Faktu" we wrześniu tego roku został skazany na 6 miesięcy pozbawienia wolności i zakaz zbliżania się do matki.
Emil Cz. przeszedł na teren Białorusi w nocy z czwartku na piątek podczas służby na granicy polsko-białoruskiej. Polski żołnierz udzielił wywiadu mediom reżimu Alaksandra Łukaszenki, w którym oskarżał m.in. Polskę o zabijanie migrantów. Dezerter nie wspomniał jednak o swojej przeszłości, jaką zostawił za sobą przekraczając granicę.
Dziennik "'Fakt" podał, że Ceczko od 2020 r. znęcał się regularnie nad swoją matką, która samotnie wychowywała mężczyznę. - To było jakoś latem, matka z krzykiem wybiegła przed blok, potrzebowała pomocy - wspominała sąsiadka dezertera, w rozmowie z "Faktem".
Emil Cz. znęcał się nad matką. Zarzuty potwierdził sąd
Policja i Żandarmeria Wojskowa interweniowała latem ubiegłego roku, kiedy Emil Cz. miał znęcać się nad matką. W procesie sądowym, jaki toczy się w sprawie żołnierza, ujawniono, że mężczyzna bił matkę, krzyczał na nią, zmuszał do kupowania sobie papierosów i alkoholu, a nawet zabraniał wchodzić do jedynego w mieszkaniu pokoju.
- W dniu 7 maja 2021 r. uderzył pokrzywdzoną wielokrotnie otwartą dłonią w twarz i tył głowy, a następnie oburącz zaciskał dłonie na jej szyi, uderzył ją także zaciśniętą pięścią i głową w twarz, jak również groził jej pozbawieniem życia - mówił Olgierd Dąbrowski-Żegalski, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie, w rozmowie z "Faktem".
Sąsiedzi wcześniej nie słyszeli, żeby żołnierz znęcał się nad matką. Dlatego tym bardziej byli zaskoczeni eskalacją przemocy. Sąd Rejonowy w Bartoszycach we wrześniu skazał Emila Cz. na 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz zakazał mu zbliżania się przez rok do matki na odległość mniejszą niż 50 metrów - podał "Fakt".
Żołnierz odwołał się od wyroku, a kolejna rozprawa w tej sprawie była planowana na 29 grudnia. Emil Cz. się na niej nie pojawi, ponieważ od 17 grudnia znajduje się na terenie Białorusi.
– Wyrok na niego czekał i nie miał gdzie przed tym uciec, nie wiadomo też, co było w wojsku, jak on tam psychicznie się czuł i co mu po głowie chodziło, miał problemy i powinni go wysłać do psychologa. Może go badali teleporadą lekarską i tak to się skończyło – mówiła jedna z sąsiadek Emila Cz., w rozmowie z "Faktem".
RadioZET.pl/Fakt.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET