Nowe obostrzenia tylko regionalnie i limity dla niezaszczepionych. Komentarz rzecznika rządu
– Jeśli wprowadzimy nowe restrykcje, będą regionalne, a z większości limitów będą wyłączone osoby zaszczepione przeciw COVID-19 – wyjaśnił w piątek rzecznik rządu Piotr Müller. Zaznaczył jednak, że rząd stara się zabezpieczyć opiekę medyczną i możliwie nie ograniczać życia społeczno-gospodarczego.
Ministerstwo Zdrowia odnotowało w piątek 9387 nowe przypadki zakażenia koronawirusem. Jest to rekordowy wynik w czwartej fali koronawirusa.
Sytuacja epidemiczna w niektórych województwach pogarsza się znacznie szybciej. Na Lubelszczyźnie jest już powyżej 500 zachorowań na 100 tys. mieszkańców, natomiast w woj. lubuskim czy opolskim, gdzie jest najmniej nowych zakażeń - od 50 do 75. W związku z tym pojawiają się pytania, czy rząd planuje wprowadzić nowe obostrzenia, a także czy będą one obowiązywały regionalnie - na poziomie gmin, powiatów lub województw.
Nowe obostrzenia będą regionalne? Komentarz Piotra Müllera
– W tej chwili takiej decyzji nie ma, ale nie mogę jej wykluczyć – powiedział w Polsat News rzecznik rządu Piotr Müller. Zaznaczył przy tym, że wariant regionalny jest brany pod uwagę.
– Mimo wszystko cały czas staramy się, żeby to nie było konieczne, dlatego wznawiamy funkcjonowanie niektórych oddziałów szpitalnych, zabezpieczamy opiekę medyczną dla tych osób, które tego potrzebują – podkreślił. Wyjaśnił, że pierwszy wariant to zabezpieczenie opieki medycznej dla chorych i możliwe nieograniczanie funkcjonowania życia społeczno-gospodarczego.
Zapytany, z jakim wyprzedzeniem rząd będzie informować o planowanych restrykcjach, Müller zastrzegł, że nie może zagwarantować, że będzie to dwa tygodnie wcześniej. – Jeżeli widzimy pewien trend, to na pewno kilka dni, co najmniej tydzień – dodał.
Ewentualne restrykcje, jak mówił Müller, obejmą tereny, na których jest wzrost zachorowań. – Z tych limitów w większości przypadków będą wyłączone – tak jak jest to obecnie – osoby, które są zaszczepione – powiedział.
Certyfikaty covidowe i zaostrzone ograniczenia dla niezaszczepionych
Rzecznik rządu zapytany też został, czy władzy brakuje odwagi politycznej na wprowadzenie certyfikatów covidowych, jak np. we Francji, gdzie niezaszczepionych obowiązują zaostrzone ograniczenia. W odpowiedzi minister zaznaczył, że istnieją rozwiązania pośrednie.
– My de facto takie hybrydowe rozwiązanie, mieszane, stosujemy w Polsce, bo nie zaliczamy do limitów w poszczególnych ograniczeniach osób, które są zaszczepione – zauważył rzecznik rządu. Na uwagę, że mało kto weryfikuje, czy dana osoba jest zaszczepiona, Müller odparł, że jest tak względu na lepszą sytuację epidemiczną niż np. rok temu. – Gdy liczba zachorowań się zwiększy, a to jest niestety bardzo prawdopodobne, to na tych niektórych obszarach ta weryfikacja będzie dużo dalej idąca – podkreślił.
RadioZET.pl/PAP - Agnieszka Ziemska/oprac. AK
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET