Prawdziwe oblężenie OKE. Absolwenci masowo wnioskują o wgląd do egzaminów

2 min. czytania
04.07.2019 15:37
Obserwuj nas na Google

Uczniowie nie wierzą, czy właściwie podliczono im punkty na egzaminie gimnazjalnym. W tym roku do OKE napłynęła rekordowa liczba zgłoszeń z wnioskiem o wgląd do arkuszy. Uczniowie złożyli ich w całym kraju ponad 13 tysięcy.

OKE wyniki egzaminu gimnazjalnego. Uczniowie składają wnioski o wgląd do arkuszy
fot. Adam STASKIEWICZ/East News

Egzaminy gimnazjalne odbyły się w kwietniu, a wciąż budzą wiele emocji. To po części efekt kumulacji roczników i walki o każdy punkt podczas rekrutacji do liceum, a także czerwcowego „błędu systemu”, bo niedługo po ogłoszeniu wyników Okręgowa Komisja Egzaminacyjna w Warszawie musiała je niektórym zmienić - wielu uczniów z Mazowsza otrzymało znacznie zaniżone lub zawyżone wyniki.

Tysiące uczniów dostało błędne wyniki egzaminu. W OKE ktoś… „źle kliknął"

Teraz okazuje się, że absolwenci szturmują OKE, wnioskując o wgląd do swojego egzaminu – i mają takie prawo. W tym roku padł absolutny rekord. W samej Warszawie wniosków o wgląd do arkuszy egzaminów gimnazjalnych jest ponad 10 tysięcy - informuje "Gazeta Wyborcza". To dużo, bo – dla porównania – do tej pory zwykle takich zgłoszeń było w stolicy około 300-400.

"W przypadku egzaminu gimnazjalnego do wszystkich OKE złożono do 28 czerwca wnioski o wgląd do 13 065 arkuszy, w tym aż 10 210 w OKE w Warszawie. W ubiegłym tygodniu komisje przeprowadziły już wgląd do 5877 arkuszy. Dla porównania, w ubiegłym roku w całym kraju złożono 2871 wniosków o wgląd" – czytamy w "GW".

Sporo wniosków napłynęło też w przypadku egzaminu ósmoklasisty. Do wszystkich OKE złożono wnioski o wgląd do 4594 arkuszy, w tym 1486 w Warszawie. „Pracy jest rekordowo dużo” – przyznaje dr Marcin Smolik, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.

Rekrutacja uzupełniająca do liceum 2019 - od kiedy i jak sprawdzić, gdzie są wolne miejsca?

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza/OKE

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET