Aktywiści i sympatycy Obozu dla Puszczy weszli do siedziby Lasów Państwowych i rozwiesili tam plakaty. Formą protestu jest blokada biura dyrekcji przy ul. Grójeckiej 9 w Warszawie. Protestujący domagają się wycofania harvesterów z Puszczy i - co jest głównym żądaniem od początku - zaprzestania wycinki.
Na swojej stronie Obóz dla Puszczy umieścił listę postulatów, o które aktywiści walczą już wiele miesięcy. Czwartkowy protest zorganizowano pod hasłem "Uchylenie, wycofanie, zaprzestanie - park narodowy". Aktywiści swój sprzeciw demonstrują zarówno przed budynkiem, jak i w środku przy recepcji.
Uczestnicy prowadzący relację wideo twierdzą, że policjanci wezwani na miejsce blokują możliwość nagrywania protestu mediom. Miała tez użyć siły wobec demonstrantów. Pracownicy biura apelują o "umożliwienie im wykonywania obowiązków zawodowych". Aktywiści odpowiadają na to, że ich obecność przy drzwiach tego nie utrudnia.
Uczestnicy zapowiadają, że to dopiero początek. Mówią, że w Puszczy "nikt ich nie słuchał", więc może inaczej będzie w siedzibie Lasów Państwowych. Kiedy planują zakończenie protestu? Mówią, że oczekują przyjęcia ich postulatów. Może się to zatem wydłużyć.
RadioZET.pl/KM
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET