Młode rodzeństwo zginęło w koszmarnym wypadku. Kierowca audi uciekł
Dwie osoby, które zginęły w wypadku na ul. Bałtyckiej w Olsztynie, to rodzeństwo: kobieta w wieku 23 lat i jej 25-letni brat. Policji nie udało się dotrzeć do kierowcy audi, który nocą uczestniczył w tragicznym wypadku.
- 3 zdjęć Zobacz galerię
Olsztyn. Oficer prasowy policji w Olsztynie Andrzej Jurkun poinformował PAP, że policja ustaliła dane właściciela pojazdu, który uczestniczył w zderzeniu z innym samochodem. - Trwa teraz ustalanie, kto prowadził ten samochód. Osoba ta cały czas jest przez policjantów poszukiwana - powiedział PAP Jurkun.
W czwartek 11 listopada wieczorem w Olsztynie na ul. Bałtyckiej zderzyły się dwa osobowe auta. Jadące jednym z nich rodzeństwo zginęło na miejscu. To kobieta w wieku 23 lat i jej 25-letni brat.
Olsztyn. W tragicznym wypadku zginęło rodzeństwo
Siła zderzenia była tak duża, że części rozbitych aut były rozrzucone na przestrzeni blisko 100 metrów. Kierowca jadący drugim samochodem pieszo uciekł z miejsca wypadku zanim pojawiły się tam służby.
- Policjanci pobrali próbki materiału genetycznego z samochodu kierowcy, który uciekł. Chodzi o to, by po zatrzymaniu mężczyzny można było potwierdzić, że to on na pewno siedział za kierownicą - podaje tvn24.pl.
Z dotychczasowych ustaleń policji wynika, że do zderzenia doszło, gdy 23-letnia kierująca audi A6, zawracała na skrzyżowaniu. Drugi samochód, audi A8, jechał prosto ul. Bałtycką w kierunku osiedla Redykajny.
- Na ten moment nie można jednoznacznie wskazać, kto jest sprawcą wypadku. Będzie to wyjaśniane w czasie śledztwa - poinformował Jurkun i dodał, że policja zabezpieczyła monitoring, a w sprawie na pewno wypowiedzą się biegli.
RadioZET.pl/ Joanna Kiewisz-Wojciechowska (PAP)/ tvn24.pl