Tragedia w lubuskiem. Wyłowiono ciało operatora koparki ze stawu
W środę ze stawu w Sarbiewie (województwo lubuskie) wydobyto ciało operatora koparki, który utonął w zbiorniku we wtorek, w godzinach popołudniowych. Do niewyobrażalnej tragedii doszło podczas prac gruntowych – pod ciężką maszyną zawaliło się nadbrzeże i pojazd runął do wody.
O tragicznym
nad stawem w Sarbiewie
. Około godziny 16.15 policja odebrała zgłoszenie od świadków, dotyczące koparki ,która wówczas pracowała w okolicy zbiornika wodnego, wykonując prace gruntowe. Pod ciężką maszyną zarwało się nadbrzeże i pojazd runął do wody.
Tragiczny wypadek w lubuskiem. Koparka wpadła do stawu, w środku był operatorW kabinie koparki znajdował się operator. Przybyłe na miejsce zdarzenia służby natychmiast wszczęły akcję poszukiwawczą. Płetwonurkowie ze świebodzińskiej jednostki straży pożarnej zeszli pod powierzchnię wody w poszukiwaniu mężczyzny.
Dramat w lubuskiem. W stawie utonął mężczyznaAkcję jednak trzeba było przerwać wieczorem , ze względu na zapadający zmrok i bardzo słabą widoczność pod wodą.
Pojazd odpadł na dno od strony drzwi kabiny
Poszukiwania zostały wznowione rano.
Ustalono, że operator maszyny po upadku do wody raczej nie był w stanie samodzielnie wydostać się z kabiny. Drzwi pojazdu zablokował muł z jeziora. Nie miał on szans na ratunek – donosi w środę Super Express.
Dramat w Ustce! Utonęły dwie osobyJak również podaje gazeta, wnętrze maszyny po zatopieniu natychmiast zewsząd zalał muł. W dodatku, pojazd opadł na dno od strony drzwi do kabiny operatora.
Była szansa, że mężczyzna się uratował
Akcja ratownicza trwała jednak kilkanaście godzin ponieważ mimo wszystko istniał cień szansy, że mężczyzna żyje. Pod uwagę brana była nawet wersja, że operatorowi udało się wydostać z zatopionego pojazdu i będąc w szoku, po prostu ruszył przed siebie. W miejscu wypadku znajdował się zostawiony przez niego samochód.
Rzecznik Straży Pożarnej ze Strzelec Krajeńskich Paweł Szymura mówił, że zbiornik jest zamulony do tego stopnia iż widoczność wynosi najwyżej kilka centymetrów.
W środę jednemu z płetwonurków udało się wybić szybę kabiny.Przypuszczenia strażaków potwierdziły się. W środku znaleziono ciało operatora, które wyciągnięto na brzeg stawu.
RadioZET/Super Express/JZ
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET