Opole. Potrącił policjanta podczas Marszu Równości
Ponad tysiąc osób wzięło udział w pierwszym Marszu Równości w Opolu. Towarzyszyło im około stu kontrmanifestantów z ruchów narodowych i pro-life. W ulicę, gdzie szedł marsz próbował wjechać samochodem pijany kierowca i potrącił policjanta.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Uczestnicy marszu domagali się równych praw dla związków osób tej samej płci, rzetelnej edukacji seksualnej, szacunku i pomocy dla uchodźców, osób niepełnosprawnych i wykluczonych. W manifestacji wzięli udział przedstawiciele Nowoczesnej, Partii Razem, Obywateli RP, Komitetu Obrony Demokracji i Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
Dyskusja w TVP o homoseksualistach: zboczeńcy, degeneracja. Ogórek nie reagowałaObecny na manifestacji wiceprzewodniczący Nowoczesnej Witold Zembaczyński powiedział, że "hańbą polskiej klasy politycznej jest to, że do dnia dzisiejszego - a jest to ósma kadencja - nie rozwiązano podstawowego, elementarnego problemu jakim jest prawo ludzi do miłości, do kochania się do decydowania o własnym losie".
Pojawiło się również około stu członków Obozu Narodowo-Radykalnego, Młodzieży Wszechpolskiej i ruchów pro-life, którzy protestowali przeciwko Marszowi Równości. Doszło do wymiany zdań za pomocą głośników. Policja nie interweniowała.
Wystąpienia uczestników Marszu na placu Daszyńskiego próbowali zakłócać narodowcy. Przez głośniki skandowali hasła: "pedofile, pederaści to lewicy entuzjaści", "zero zgody na dewiacje". Odmówili także w intencji uczestników Marszu Równości modlitwę do Michała Archanioła.
Ulicami Warszawy przeszła 18. Parada Równości. Tysiące osób manifestowało w obronie tolerancjiPodczas marszu doszło do incydentu, podczas którego kierowca osobowego forda próbował wjechać w ulicę, którą szli uczestnicy pochodu, następnie potrącił policjanta.
Według Karola Brandysa z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu mężczyzna był pijany - w organizmie miał blisko 2,5 promila alkoholu. Został zatrzymany i po wytrzeźwieniu zostaną mu przedstawione zarzuty. Potrąconemu policjantowi nic się nie stało.
Tej tęczy nikt nie podpali. Kontrowersyjna instalacja wróciła na plac ZbawicielaRadioZET.pl/PAP/PTD
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET