Potrącenie z udziałem kolumny prezydenta. Znamy kulisy. ''Pan prezydent od razu wybiegł do tego dziecka''
Dziecko, które "wbiegło na samochód" policyjny eskortujący prezydencką kolumnę zostało odwiezione do szpitala, gdzie przebywa na obserwacji. Chłopiec nie odniósł obrażeń - powiedział w rozmowie z PAP rzecznik prezydenta Błażej Spychalski. Jego zdaniem, reakcja członków prezydenckiej kolumny była "natychmiastowa".
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Jak poinformował TVN24, do wypadku z udziałem kolumny prezydenckiej miało dojść na skrzyżowaniu ulic Wyspiańskiego i Słowackiego, niedaleko budynku Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.
Wypadek kolumny prezydenta Andrzeja Dudy. Samochód potrącił dziecko
Informację o potrąceniu 10-letniego chłopca potwierdziła rzecznik oświęcimskiej policji. Jak nieoficjalnie dowiedziała się PAP, ma niegroźne stłuczenia nogi i otarcia.
- Kolumna prezydenta jechała, zatrzymaliśmy się na pasach, przez pasy przebiegło jedno dziecko, drugie zostało przed przejściem dla pieszych. W momencie, kiedy wóz policyjny z kolumny - podkreślam wóz policyjny z kolumny - delikatnie ruszył, to drugie dziecko wbiegło na ten samochód - relacjonował Spychalski. Prezydencka kolumna jechała na spotkanie z mieszkańcami Oświęcimia.
- Widzieliśmy to na własne oczy. Pan prezydent od razu zarządził zatrzymanie się kolumny, wybiegł do tego dziecka. Zaraz poprosiliśmy karetkę, która poruszała się też w kolumnie o to, by zajęła się dzieckiem. Spotkaliśmy się z rodzicami. Dziecko zostało przewiezione do szpitala, gdzie ja również tam pojechałem - mówił rzecznik prezydenta. Zaznaczył, że "reakcja była natychmiastowa, błyskawiczna".
Wypadek Szydło. Dochodzenie ws. funkcjonariuszy BOR zakończone po... 8 dniachJak dodał, obecnie jest w stałym kontakcie z rodzicami chłopca, który nadal przebywa w szpitalu na obserwacji. Podkreślił, że kontakt dziecka z samochodem był "bardzo delikatny", a dziecko nie odniosło widocznych obrażeń.
RadioZET.pl/PAP/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET