"Biskup od dzieci" sugeruje, by nie donosić do prokuratury na księży pedofilów
Biskup sprzeniewierza się swemu powołaniu, gdy staje się prokuratorem donoszącym sądom na grzeszącego syna - powiedział podczas apelu jasnogórskiego bp Antonii Długosz. Stwierdził także, że problem pedofilii w kościele w Polsce jest niewielki i celowo nagłaśniany przez wrogów kościoła.
Antoni Długosz to emerytowany biskup archidiecezji częstochowskiej. Występował w programie telewizyjnym dla dzieci „Ziarno”, w którym tłumaczył młodzieży zasady wiary. Nazywano go „biskupem od dzieci”.
Długosz przypomniał o sobie wypowiedzią dotyczącą pedofilii w kościele. Podczas wieczornego apelu jasnogórskiego 11 sierpnia powiedział, że „z wielkim bólem przeżywamy zaplanowany atak na biskupów”. – Wiąże się to z oskarżeniami, że niektórzy z nich zlekceważyli zatroskanie o skrzywdzonych przez księży ludzi, bagatelizując sprawców tych czynów – mówił.
Bp Długosz sugeruje, by nie donosić do prokuratury na księży pedofilów
Bp stwierdził, że każdy biskup „spełnia misję ojca diecezji”. – Ojcostwo zakłada miłość wobec diecezjan, która zawiera wszystkie przymioty jezusowej miłości. Jest cierpliwa, łaskawa, nie zazdrości. Nie działa obłudnie, nie pamięta urazów, wszystko przetrzyma. Kiedy ksiądz grzeszy, biskup wzywa go na rozmowę, upomina, wyznacza pokutę, po której jeśli otrzymuje od księdza chęć poprawy, przebacza mu i daje szansę dobrego życia i duszpasterskiej pracy – mówił do wiernych bp Długosz.
Biskup sprzeniewierza się swemu powołaniu, gdy staje się prokuratorem donoszącym sądom na grzeszącego syna.
Słowa biskupa są nie tylko sprzeczne z polskim prawem, ale także wewnętrznymi regulacjami kościoła. W maju 2019 roku papież Franciszek ogłosił nowe wytyczne do walki z pedofilią w kościele. Wprowadził obowiązek zgłaszania przypadków nadużyć seksualnych i zakazał wiązania ślubami milczenia osób zawiadamiających o przestępstwach księży, co było często stosowaną praktyką. Nowe zasady weszły w życie 1 czerwca 2019 roku.
Natomiast według Długosza biskup ma być miłosiernym ojcem. Ksiądz powinien wziąć odpowiedzialność za swoje czyny, dopiero jeżeli biskup stwierdzi, że nie ma u niego poprawy. Długosz zasugerował także, że procent przestępstw pedofilskich wśród księży w Polsce jest niewielki. – Zaplanowany atak środowisk wrogich Kościołowi celowo nagłaśnia ów niewielki procent przestępstw księży – powiedział biskup.
Wypowiedzi "biskupa od dzieci" stoją w sprzeczności z oficjalnymi danymi Państwowej Komisji ds. Pedofilii. Raport przedstawiony pod koniec lipca mówi, że blisko 30 proc. zgłoszeń dotyczyło duchownych.
Słowa biskupa spotkały się z ostrą krytyką. Do wypowiedzi odniósł się m.in. przewodniczący Państwowej Komisji ds. Pedofilii Błażej Kmieciak.
„Słowa bpa Długosza są niestety oderwane od troski o drugiego człowieka. Każdy ma obowiązek powiadomić organy ścigania o przestępstwie pedofilii. Biskup wydaje się, że powinien być «miłosiernym ojcem» zwłaszcza dla tych, którzy cierpią, a nie tych, którzy krzywdzą, popełniając przestępstwo” - napisał na Twitterze Kmieciak.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET