`

Jest śledztwo ws. polskiego żołnierza, który uciekł na Białoruś. Grozi mu 10 lat więzienia

2 min. czytania
18.12.2021 11:41
Obserwuj nas na Google

Możliwy jest wniosek do sądu o areszt tymczasowy i list gończy za Emilem C., żołnierzem podejrzanym o dezercję, który przeszedł przez granicę na stronę białoruską; w śledztwie zabezpieczane są dowody - wynika z informacji uzyskanych przez PAP w Prokuraturze Rejonowej Białystok-Północ.

Żołnierz
fot. PAP

Prokuratura Rejonowa Białystok-Północ wszczęła śledztwo w sprawie dezercji polskiego żołnierza, który przeszedł przez granicę na Białoruś i poprosił o azyl polityczny w tym kraju. 

Polski żołnierz uciekł na Białoruś. Grozi mu 10 lat więzienia

Chodzi o przestępstwo z art. 339 par. 3 Kodeksu karnego (tzw. dezercja zagraniczna opisana w rozdziale dotyczącym przestępstw przeciwko obowiązkowi pełnienia służby wojskowej), czyli sytuację, w której żołnierz w czasie dezercji ucieka za granicę albo przebywając za granicą uchyla się od powrotu do kraju. Grozi za to od roku do 10 lat więzienia.

Redakcja poleca

Jak przekazała  rozmowie z Polską Agencją Prasową rzeczniczka warszawskiej Prokuratury Okręgowej Aleksandra Skrzyniarz, wydano postanowienie o przedstawieniu żołnierzowi zarzutów. Trwają czynności mające na celu ustalenie miejsca pobytu podejrzanego i wykonania z nim czynności procesowych. Zastępca ds. wojskowych Prokuratora Rejonowego Białystok-Północ płk Radosław Wiszenko powiedział w sobotę PAP, że śledztwo jest we wstępnej fazie.

Były wykonywane czynności w miejscu zamieszkania żołnierza, zabezpieczano nośniki danych. Będzie to przedmiotem badania, czy planował to, czy było to jakieś działanie ad hoc - płk Radosław Wiszenko, Prokuratura Rejonowa Białystok-Północ

Pytany o ewentualny list gończy powiedział, że prokuratura nie wyklucza wniosku o tymczasowe aresztowanie, który poprzedzałby wydanie takiego listu. Zaznaczył, że przed swoją decyzją (o ewentualnym tymczasowym aresztowaniu) sąd musi dysponować - przedstawionym przez śledczych - materiałem dowodowym, na podstawie którego mógłby wydać takie postanowienie.

Polski żołnierzy, który ucieka na Białoruś, mógł być szpiegiem?

O dezercji polskiego żołnierza na Białoruś media poinformowały w piątek. Szef MON Mariusz Błaszczak zdymisjonował przełożonych żołnierza. Jak przekazał w mediach społecznościowych, mężczyzna miał "poważne kłopoty z prawem i złożył wypowiedzenie z wojska". "Nigdy nie powinien zostać skierowany do służby na granicę" - podkreślił.

O problemach z prawem mężczyzny informowały też wcześniej media. W piątek Onet napisał, że służby sprawdzają, czy żołnierz mógł być białoruskim szpiegiem lub przynajmniej czynnym informatorem reżimu Alaksandra Łukaszenki.

RadioZET.pl/PAP (R. Fiłończuk)

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET