"Przebadaliśmy 150 próbek wody". Nowe ustalenia ws. zatrucia Odry
- Na dziś przebadano 150 próbek wody. Laboratoria pracują 24 godziny na dobę - zapewniła w niedzielę minister klimatu i środowiska Anna Moskwa na wspólnej, polsko-niemieckiej konferencji prasowej w Szczecinie. Wciąż nie wiadomo, co zatruło Odrę.
Anna Moskwa przekazała w czwartek, że “sprawca mógł wprowadzić substancję toksyczną do wody”. Badania wciąż jednak nie wykazały, jaka to substancja.
Minister Moskwa na konferencji prasowej w Szczecinie, w której wzięli udział także przedstawiciele strony niemieckiej, zapewniła, że podstawowym celem jest zniwelowanie potencjalnych skutków, jaki kryzys związany z zatruciem Odry może wywołać. - Prowadzimy też prace nad jak najszybszą identyfikacją przyczyny i źródła potencjalnego skażenia - mówiła minister.
"Część próbek wody z Odry wyślemy do zagranicznych laboratoriów"
Dodała, że od początku identyfikacji zagrożenia regularnie pobierane i badane są próbki wody z Odry. - Na dzisiaj jest to już ponad 150 próbek. Wszystkie laboratoria pracują 24 godziny na dobę. Podjęliśmy decyzję, że część próbek wyślemy do innych zagranicznych laboratoriów. W najbliższych godzinach wszystkie próbki będą poddane badaniom w kierunku około 300 potencjalnych wskaźników. Teraz badaniu podlegają pestycydy - poinformowała.
- Jednocześnie podjęliśmy decyzję o kompleksowych sekcjach ryb, ale także o analizie zachowania ryb w ostatnich momentach przed śnięciem. Analizujemy różne warianty, zarówno wprowadzenia substancji niebezpiecznych, które mogą powodować śnięcie ryb, choć żadnych nie zidentyfikowaliśmy, ale też bierzemy pod uwagę podniesione wskaźniki, związane z sytuacją w przyrodzie - dodała Anna Moskwa.
Przyznała, że nadal brane jest pod uwagę zatrucie rzeki. - To, co stwierdziliśmy, to podniesiony poziom tlenu, który odbiega od stężeń występujących w lecie, wysokie temperatury, niski poziom wody, ale także brak rozkwitu, to może, choć nie musi wskazywać, że chodzi o nienaturalne pochodzenie - powiedziała Anna Moskwa.
Niemiecka minister środowiska ochrony przyrody, bezpieczeństwa jądrowego i ochrony konsumentów Steffi Lemke powiedziała, że należy usprawnić komunikację między stroną polską i niemiecką. Zaznaczyła, że mamy do czynienia z ogromną katastrofą środowiska naturalnego, która wywołała śnięcie ryb w bardzo dużej ilości. - Nie wiemy, jak długo i w jakim stopniu ta katastrofa będzie miała wpływ na ekosystem - dodała Lemke, cytowana przez TVN24.
Dodała, że w trybie ciągłym są kontrolowane podmioty, które prowadzą działalność gospodarczą wzdłuż rzeki oraz, że wyznaczona została nagroda w wysokości 1 mln zł dla osoby, która pomoże w identyfikacji ewentualnego sprawcy.
RadioZET.pl/TVN24/PAP - Małgorzata Miszczuk, Marek Siudaj
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET