Pomnik Lecha Kaczyńskiego został postawiony nielegalnie? Prokuratura sprawdzi
Prokuratura w Tarnowie sprawdzi, czy pomnik Lecha Kaczyńskiego przed tamtejszym dworcem PKP został postawiony legalnie - dowiaduje się Radio ZET. Postument został odsłonięty w sobotę. W uroczystości uczestniczyli m.in. Jarosław Kaczyński, politycy PiS i przedstawiciele rządu z premierem Mateuszem Morawieckim na czele. Zaproszenia nie przyjął jednak prezydent Tarnowa Roman Ciepiela. To on zawiadomił prokuraturę, że mogło dojść do naruszenia prawa.
- Prezydent zwrócił się o opinię prawną w tej sprawie - wyjaśnia w rozmowie z reporterem Radiem ZET Przemysławem Tarankiem rzecznik tarnowskiego magistratu Ireneusz Kutrzuba. - Wynika z niej, że rada gminy jest uprawniona do podejmowania uchwał w sprawie wzniesienia pomnika niezależnie od tego, czy dana nieruchomość należy do gminy, czy też nie i czy gmina jest inicjatorem w takiej sprawie, czy nie - tłumaczy Kutrzuba i dodaje, że dlatego właśnie prezydent Tarnowa wystąpił do prokuratury o zbadanie w trybie administracyjnym zgodności z prawem całej inwestycji.
Prokuratura sprawdzi, czy pomnik Lecha Kaczyńskiego został postawiony legalnie
Według władz Tarnowa gmina powinna uczestniczyć w postępowaniach administracyjnych dotyczących budowy pomnika także dlatego, że jest właścicielem sąsiednich nieruchomości. Prezydent Roman Ciepiela wskazuje też w piśmie do prokuratury, że pomnik został usytuowany zbyt blisko drogi gminnej - nie zachowano wymaganej prawem odległości.
- Prokuratura przystąpiła do analizy tych zarzutów i po tym zostanie podjęta decyzja co do dalszego toku postępowania - powiedział reporterowi Radia ZET Przemysławowi Tarankowi prokurator Mieczysław Sienicki z Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.
W ubiegłym tygodniu 27 tarnowskich architektów zaprotestowało przeciwko budowie pomnika. Napisali w tej sprawie list otwarty do małopolskiego wojewody i wojewódzkiego konserwatora zabytków. Przedstawiciele Społecznego Komitetu Budowy Pomnika zapewniają jednak, że dopełnili wszelkich formalności, a pomnik stanął na gruntach należących do PKP za zgodą wojewody i konserwatora zabytków.
Radio ZET/MB
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET