Poszukiwania Jacka Jaworka. Śledczy sięgną po list gończy?
Jacek Jaworek, który od soboty poszukiwany jest przez setki policjantów, ma usłyszeć zarzut potrójnego morderstwa. Prokuratura Okręgowa w Częstochowie wydała postanowienie w tej sprawie - dowiedziała się reporterka Radia ZET Daria Klimza.
- 7 zdjęć Zobacz galerię
Jacek Jaworek zdaniem śledczych jest sprawcą potrójnego morderstwa. W nocy z piątku na sobotę w Borowcach k. Dąbrowy Zielonej w powiecie częstochowskim miał zabić 44-letniego brata i bratową oraz ich 17-letniego syna. Wszyscy zginęli od strzałów z broni palnej. Uratował się drugi, 13-letni syn zamordowanego małżeństwa, który schronił się u rodziny.
Prokuratura Okręgowa w Częstochowie wydała postanowienie o postawieniu zarzutów związanych z potrójnym zabójstwem. Jeśli sąd przychyli się do wniosku o tymczasowy areszt, prokuratorzy będą mogli starać się o wydanie listu gończego za mężczyzną. Śledczy zlecili sekcję zwłok ofiar i przesłuchują świadków.
Jacek Jaworek poszukiwany, w akcji psy saksońskie
Policjanci przeszukali ponad 1500 hektarów lasów i bagien w okolicy miejsca zbrodni. Korzystają z dronów i sprzętu mapującego teren. Śledczy mają jeszcze raz przeszukać trudno dostępne miejsca. Miejscowym funkcjonariuszom pomagają psy saksońskie.
Ok. 120 policjantów kontynuowało we wtorek rano akcję poszukiwania Jaworka. Wczoraj w działania zaangażowanych było ok. 200 funkcjonariuszy.
Jak poinformował młodszy aspirant Kamil Sowiński z częstochowskiej policji, dotąd policja nie ma informacji, które mogłyby wskazywać, gdzie Jacek Jaworek może być. - W dalszym ciągu na miejscu działają funkcjonariusze, którzy sprawdzają, patrolują, przeczesują teren. Dzisiaj jest tam ok. 120 funkcjonariuszy, dodatkowo w dalszym ciągu sprzęt specjalistyczny, drony, centrum mobilne poszukiwań z Komendy Główną Policji oraz jeźdźcy konni i psy służbowe, w tym tropiące i na materiały wybuchowe - mówił w rozmowie z PAP.
Pytany o dalsze poszukiwania w terenie Sowiński uściślił, że policja musi w takich sytuacjach zakładać wszelkie możliwe scenariusze zachowania po tragedii osoby podejrzewanej. Jednym z nich jest możliwość ukrywania się w terenie pobliskim miejscu zdarzenia.
Dlatego funkcjonariusze starają się przeczesać ten teren, także korzystając z nowoczesnego sprzętu, a jednocześnie sprawdzają wszelkie możliwe źródła informacyjne; przesłuchują świadków i wykonują inne czynności operacyjne poza pobliżem miejsca tragedii, m.in. sprawdzając różne sygnały z całej Polski.
"Dziennik Zachodni" podał, że prokuratorzy badają wątek, który pojawił się w mediach społecznościowych. Osoba podająca się za rodzinę zamordowanych twierdzi, że policja wiedziała o posiadaniu przez sprawcę niebezpiecznej broni i jego groźbach śmierci kierowanych do rodziny.
Gazeta dodała, że sprawca prawdopodobnie oddał strzały z pistoletu kalibru ponad 7 mm, typu browning. Ślady po pociskach znajdują się także na ścianach pomieszczenia, gdzie rozegrała się tragedia.
Jacek Jaworek. Rysopis
Poszukiwany mężczyzna jest tęgiej budowy ciała, ma wzrost około 170-180 cm, włosy krótkie jasne i owalną twarz. Ubrany był prawdopodobnie w spodnie, dżinsy koloru granatowego, koszulkę z krótkim rękawem koloru granatowego, może posiadać przy sobie bluzę lub kurtkę koloru jasnego.
Wszystkie osoby, które znają aktualne miejsce pobytu poszukiwanego mężczyzny, mogące pomóc w ustaleniu jego miejsca pobytu, lub które mogą mieć istotne dla śledztwa informacje, proszone są o pilny kontakt z Komendą Miejską Policji w Częstochowie pod numerem telefonu 47 858 12 55 lub numerem alarmowym 112.
RadioZET.pl/Dziennik Zachodni/PAP