Powrót do szkół w formule hybrydowej? Rzecznik rządu komentuje
– Uczniowie najpewniej wrócą do szkół we wrześniu. Pytanie, czy będzie to powrót od razu w formule pełnej, czy być może hybrydowej – powiedział rzecznik rządu Piotr Müller w rozmowie z portalem wp.pl. Rzecznik nie wykluczył też powrotu lockdownu jesienią.
Powrót do szkół jest uzależniony od sytuacji epidemicznej. Zarówno Ministerstwo Zdrowia, jak i eksperci przewidują, że czwarta fala epidemii COVID-19 możliwa jest jesienią, a nawet jeszcze w sierpniu.
Minister edukacji Przemysław Czarnek przekazał w czwartek w Polskim Radiu 24, że resort ma plany na wypadek czwartej fali. – Na razie jesteśmy pełni optymizmu i przygotowujemy się na pełny powrót do szkoły w trybie stacjonarnym – zaznaczył minister.
Powrót do szkół w formule hybrydowej? Rzecznik rządu komentuje
Rzecznik rządu Piotr Müller w rozmowie z portalem wp.pl przekazał, że uczniowie najpewniej wrócą do szkół we wrześniu. – Rozważana jest tylko kwestia, jak będzie wyglądała sytuacja epidemiczna. Czy powrót będzie od razu w formule pełnej, czy być może hybrydowej. My chcielibyśmy oczywiście, żeby to była formuła pełna – podkreślił rzecznik.
Müller odpowiedział też na pytania dotyczące ewentualnego lockdownu. – To jest realna opcja jeśli chodzi o jesień w przypadku zwiększenia liczby zakażeń. W niektórych sektorach rzeczywiście wrócą wybrane ograniczenia, jeżeli to będzie niezbędne – powiedział rzecznik rządu.
Dodał, że w najgorszym scenariuszu rozwoju epidemii „możemy się spodziewać nawet 15 tysięcy zachorowań dziennie”. – Chcemy oczywiście, żeby tak się nie stało – stwierdził. Uspokoił przy tym, że patrząc na sytuację w Wielkiej Brytanii, duży wzrost zachorowań nie wywołał gwałtownego przyrostu hospitalizacji i zgonów. – Przytłaczająca większość zakażonych nich nie jest hospitalizowana i przechodzą bardzo łagodnie chorobę – zaznaczył rzecznik rządu. Podał też przykład Stanów Zjednoczonych, w których 99,2 proc. zgonów osób z COVID-19 to chorzy, którzy nie byli zaszczepieni.
Müller przekonywał, że warunkiem powstrzymania czwartej fali jest szeroki program szczepień. – To jest oczywiście ogromne wyzwanie wynikające z pewnych zaszłości, że fakultatywne progamy szczepień nie cieszyły się nigdy popularnością. Nadrabiamy kilkadziesiąt lat zaległości, jeśli chodzi o świadomość społeczną – stwierdził Müller.
RadioZET.pl/WP.pl/Ministerstwo Zdrowia/oprac. AK
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET