"To jest niewykonalne". Problem z wytycznymi przed powrotem do szkół
Część szkół z niepokojem przygląda się zapowiedziom ministra edukacji dotyczących stacjonarnego powrotu do szkół. Do placówek trafiły specjalne wytyczne, ale to niewielu uspokaja. - Problemem będzie to, jak dopasować zasoby kadrowe do tego, co sobie wymyślono - mówi Radiu ZET Marek Pleśniar ze Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty. Jak dodaje, stacjonarny powrót do szkół w całym kraju raczej się nie uda.
Przemysław Czarnek chce, żeby 1 września wszyscy uczniowie wrócili do nauki w trybie stacjonarnym. Sytuacja z czwartą falą zakażeń może jednak szybko zweryfikować plany MEiN i niektóre szkoły będą musiały wprowadzić naukę hybrydową.
Do placówek trafiają już wytyczne jak przygotować się na powrót do nauczania stacjonarnego w roku szkolnym 2021/22. Znalazł się w nich zapis o tym, żeby nauczyciele w miarę możliwości uczyli pojedyncze klasy. - To jest niewykonalne - mówi Radiu ZET Marek Pleśniar ze Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty.
- Szkoły z niepokojem przygotowują się do powrotu stacjonarnego. Największym problemem będzie to, jak teraz dopasować zasoby kadrowe do tego, co sobie wymyślono - zaznacza.
Powrót do szkół w całym kraju stacjonarnie się nie uda?
Pleśniar dodaje, że część szkół przygotowuje się na możliwość zdalnego nauczania w sytuacji pojawienia się regionalnych obostrzeń. - Nie wierzymy, że uda się długo uczyć stacjonarnie jednolicie w całym kraju - podkreśla.
Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET