Słoń Ninio to ulubieniec turystów poznańskiego zoo. Od lat ma problem z ciosami, co kończy się kolejnymi wizytami słonia u weterynarzy-dentystów.
A że o takiego nad Wisłą niełatwo, pracownicy zoo zamówili wizytę specjalistów z RPA. Rzeczniczka poznańskiego zoo przekazała w poniedziałek, że zabieg trwał kilka godzin i przebiegł pomyślne. Słoń stracił jednak swój drugi cios.
Teraz ten przycięty i zaplombowany cios musiał zostać usunięty. Operacja była długotrwała i bardzo wyczerpująca. Niestety wiemy, że głęboko w kieszeni ciosa został mały fragment. Nie można go było wydobyć, bo w trosce o zdrowie zwierzęcia trzeba było zakończyć operację i wybudzić słonia. Jeśli ten kawałek sam nie wyjdzie, pewnie za rok konieczny będzie jeszcze jeden zabieg
Usuwanie zęba nastąpiło po uśpieniu zwierzęcia. Słoń przez najbliższe godziny i dni będzie dochodził do siebie. Rzeczniczka zoo stwierdza, że może już pić, za chwilę dostanie coś do jedzenia.
- Przez najbliższe godziny nasi pracownicy będą uważnie monitorowali jego kondycję – dodała.
Usunięty kawałek ciosa zostanie spalony na specjalnie zorganizowanym wydarzeniu. Ma ono zwrócić uwagę na problem kłusownictwa i zabijania słoni w celu zdobycia kości słoniowej, m. in. w Chinach.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET