Poznań. Aktywiści przerwali mszę protestując ws. ograniczenia aborcji

2 min. czytania
25.10.2020 13:40
Obserwuj nas na Google

Kilkadziesiąt aktywistów zakłóciło w niedzielne południe mszę w katedrze w Poznaniu. Grupa osób stanęła przed ołtarzem z transparentami o treściach związanych z prawem do aborcji. Prowadzący mszę ksiądz przerwał uroczystość, udzielając wiernym dyspensy. Interweniowała policja.

Msza przerwana, protest ws. aborcji
fot. Archidiecezja POznań, Youtube.com

Protesty przeciwko planowanemu zaostrzeniu prawa aborcyjnego odbywają się dziś w wielu kościołach Polski. Po czwartkowym orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, który uznał zapisy dot. aborcji eugenicznej (z powodu wady płodu) za niezgodne z konstytucją, mobilizują się dziesiątki tysięcy Polek i Polaków.

Dziś w wielu kościołach kraju aktywiści przerywali msze, by zamanifestować swoje poglądy. Przekonują, że zaostrzenie prawa wynika z cichej zmowy Kościoła z rządzącymi.

Protesty po wyroku ws. aborcji w kościołach. W Poznaniu aktywiści przerwali mszę [WIDEO]

W katedrze w Poznaniu doszło do przerwania mszy. Uczestnicy wiecu wyszli przed ołtarz po zakończeniu odczytywania Ewangelii i zaczęli skandować „mamy dość!”, czy "barbarzyńcy".

 

Trzymali transparenty m.in. z hasłami: „katoliczki też potrzebują aborcji”, „katoliczko nie jesteś sama”.

Sprawujący mszę proboszcz parafii katedralnej ks. Ireneusz Szwarc poprosił przybyłych o zakończenie zakłócania mszy i o zawiadomienie policji.

 

Po kilku minutach poinformował, że w związku uniemożliwieniem godnego sprawowania mszy św., w związku z jawnym zakłóceniem sprawowanego nabożeństwa oraz w związku ze złamaniem przepisów sanitarnych przerywa odprawianie mszy św. Udzielił parafianom dyspensy i poprosił wszystkich o opuszczenie katedry.

Porządek w świątyni przywróciła policja. Maciej Święcichowski z biura prasowego wielkopolskiej policji powiedział PAP, że uczestnicy wiecu zostali po przerwanej mszy spisani przez funkcjonariuszy. Chodzi o ok. 30 osób. - Wszystkie osoby podają swoje dane adresowe, więc nie ma potrzeby by kogokolwiek zatrzymywać. Mamy też materiał dotyczący przebiegu zajścia, teraz będzie on analizowany - powiedział Święcichowski.

RadioZET.pl/Twitter

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET