Z raportu przygotowanego przez Fundację Dziedzictwo Przyrodnicze wynika, że szkodzi to zwierzynie leśnej, bo w karmnikach wykładane było np. spleśniałe pieczywo, cytryny czy stare jagodzianki.
Jakie wnioski płyną z lektury raportu? Między innymi takie, że tak naprawdę dokarmianie zwierząt służy temu, aby łatwiej było je ustrzelić myśliwym. Same lasy tłumaczą natomiast, że zwierzęta dostają jedzenie po to, by mogły przetrwać zimę oraz żeby nie wychodziły na pola i nie niszczyły plonów rolnikom. Monitoring w Bieszczadach pokazał, że 100 procent karmników znajduje się koło ambon łowieckich.
Szczególnie szkodliwe jest dokarmianie w przypadku niedźwiedzi, które zimą, zamiast spać, poszukują pożywienia, zatracając przy tym bezpieczny dystans do człowieka. Oprócz tego łatwiej przenoszą się również choroby wśród dzików czy jeleni, bo nienaturalnie schodzą się one w jedno miejsce i zarażają się od siebie.
Masz dość myśliwych chodzących po twojej posesji? Oto 3 sposoby, jak ich się pozbyć raz na zawszePonadto ekolodzy uważają, że gdyby nie było dokarmiania podczas mroźnych zim, zwierzęta umierałyby w naturalny sposób i równie naturalną drogą zmniejszyłaby się ich populacja.
RadioZET.pl/NaTa/MP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET