Jednak będzie śledztwo ws. przywłaszczenia pieniędzy ze zbiórki na seicento
Krakowska prokuratura przeprowadzi jednak śledztwo w sprawie przywłaszczenia pieniędzy ze zbiórki na nowe seicento dla sprawcy wypadku z udziałem premier Beaty Szydło. Internauci wpłacili na nowy samochód dla Sebastiana Kościelnika ponad 150 tys. złotych, ale większość z nich przepadła. Śledczy pierwotnie umorzyli postępowanie uznając, ze nie doszło do przestępstwa. Teraz zmienili zdanie.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Założyciel zbiórki sam zgłosił się do prokuratury. Twierdzi, że pieniądze (ze zbiórki) zabrała mu jego była żona.
Dorobili się na "nowym seicento" dla Sebastiana K. Prokuratura umarza śledztwoProkuratura zmienia zdanie. Dlaczego?
Jak podaje reporter Radia Zet, decyzję o umorzeniu śledztwa zaskarżył obrońca Sebastiana Kościelnika. To miało wpływ na zmianę decyzji – przyznał prokurator Janusz Hnatko.
Prokurator zapoznał się z zażaleniem i stanął na stanowisku, że celowym jest podjęcie postępowania
Śledztwo będzie prowadzone w kierunku oszustwa. Prokuratura chce przesłuchać przynajmniej część z ponad 8 tys. internautów którzy wpłacili pieniądze.
Sprawa wypadku premier Szydło wciąż przed sądem
Dodajmy, że proces kierowcy seicento, oskarżonego o spowodowanie wypadku z udziałem premier Szydło, toczy się nadal przed sądem rejonowym w Oświęcimiu.
Radio ZET/BC
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET