Protesty pod Sejmem. Są zarzuty dla wszystkich zatrzymanych
Czterem demonstrantom zatrzymanym w piątek pod Sejmem przedstawiono zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej policjantów. Nie przyznali się do winy, zostali już także zwolnieni z aresztu.
O tym, że cała czwórka usłyszała już zarzuty poinformował na Twitterze pełnomocnik dwóch z nich Jarosław Kaczyński:
- Czekamy na monitoring - napisał adwokat. Podejrzanym grozi odpowiedzialność karna trzech lat pozbawienia wolności.
Piątek: brutalne sceny pod Sejmem
W piątek przed Sejmem zebrali się manifestanci protestujący przeciwko nowelizacji ustaw o sądach. Wieczorem, kilkoro z nich zaczęło kopać barierki oddzielające teren Sejmu od ulicy. Po kilku minutach takich osób było więcej. Protestujący, po pewnym czasie, próbowali sforsować bariery i przedostać się na teren Sejmu. Starli się z policją, która brutalnie interweniowała, m.in. zatrzymując cztery wspomniane wyżej osoby.
"Podduś go bardziej". Protestujący pod Sejmem opisuje, jak zatrzymywała go policja [WIDEO]Demonstracja przeciw zmianom w sądownictwie - zorganizowana została m.in. przez Obywateli RP, Ogólnopolski Strajk Kobiet i Komitet Obrony Demokracji.
Ustawa o SN
W piątek Sejm uchwalił przygotowaną przez PiS nowelizację ustaw m. in. o Sądzie Najwyższym, ustroju sądów, Krajowej Radzie Sądownictwa i o prokuraturze.
Chodzi m.in. o zmiany procedur wyboru I prezesa SN i kwestie obsady stanowisk w tym sądzie. Za głosował klub PiS, przeciw był klub Kukiz'15, zaś kluby PO, Nowoczesnej i PSL-UED nie wzięły udziału w głosowaniu. Teraz ustawą zajmie się Senat.
RadioZET.pl/PAP/MP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET