RPO reaguje na ustalenia Radia ZET. Jest gotowy raport o sytuacji uchodźców w zamkniętych ośrodkach
- Mamy już gotowy raport Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur na temat sytuacji cudzoziemców w tych ośrodkach. Niebawem zostanie opublikowany. Wizytowaliśmy ostatnio ośrodek w Lesznowoli. Brakuje tam komunikacji pomiędzy Urzędem do Spraw Cudzoziemców a uchodźcami. Oni nie wiedzą, jaki będzie ich dalszy los. To jest źródło ich protestów – mówi zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich dr Hanna Machińska w rozmowie z reporterem Radia ZET Rafałem Miżejewskim.
To reakcja na doniesienia o fali protestów głodowych w zamkniętych ośrodkach dla cudzoziemców: w Lesznowoli, Przemyślu, Kostrzynie nad Odrą i Wędrzynie. Reporter Radia ZET Rafał Miżejewski dotarł do jednego z uchodźców, który od kilku dni prowadzi protest głodowy w ośrodku w Kostrzynie nad Odrą. Głównym powodem protestu cudzoziemców są decyzje polskich sądów o przedłużeniu ich pobytów o kolejne miesiące w zamkniętych ośrodkach.
Raport o sytuacji cudzoziemców w ośrodkach gotowy. "Nie rozumiem, dlaczego jesteśmy więzieni"
- Jesteśmy źle traktowani przez polskie sądy i Straż Graniczną, zarządzającą ośrodkami dla cudzoziemców. Jesteśmy od 11 miesięcy w tym ośrodku. Straż Graniczna nas straszy, że jeśli nie zakończymy głodówki, to trafimy do celi. Od 6 dni nic nie jemy w ramach protestu głodowego. Jesteśmy w złym stanie zdrowotnym. Nie przestaniemy, dopóki nie zostaniemy stąd uwolnieni. Nawet jeśli mielibyśmy tu zginąć. Nie rozumiem, dlaczego jesteśmy tutaj więzieni już blisko rok. Nie wiemy nic o naszej przyszłości. Chcemy zintegrować się z ludźmi, znaleźć pracę, a nie możemy nawet stąd wychodzić. Jesteśmy bezsilni, więc pozostaje nam tylko głodówka – mówi pochodzący z Iraku Mohamed.
Ustalenia Radia ZET częściowo potwierdziła Straż Graniczna. - W ośrodku w Wędrzynie 6 mężczyzn, obywateli Iraku, odmawia przychodzenia na posiłki. Mężczyźni powiedzieli, że będą tylko przyjmować płyny i „palić papierosy”. Irakijczycy otrzymali wcześniej decyzje zobowiązujące do powrotu na terytorium kraju lub odmowy przyznania statusu uchodźcy. Osoby te odwołały się od tych decyzji.
Mężczyźni są pod opieką medyczną, wyniki codziennych badań wskazują, że są w dobrym stanie zdrowia, wyniki badań są w normie i nie pogarszają się. Mężczyźni mieszkają z innymi osobami, dla których regularnie robione są zakupy żywnościowe. Osoby, które zostały umieszczone w ośrodkach decyzją sądów w związku z naruszeniem przepisów obowiązujących na terenie naszego kraju, czekają na zakończenie postępowań administracyjnych toczących się poza SG – mówi Radiu ZET rzeczniczka Straży Granicznej por. Anna Michalska.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET