Niedługo po tragedii, do której doszło jesienią w lasach pod Wągrowcem w Wielkopolsce, policja twierdziła, że kula miała odbić się od sarny i śmiertelnie trafić ofiarę.
Jednak ekspertyza balistyczna wykluczyła rykoszet.
Przypomnijmy, że 21-letni myśliwy strzelał w kierunku drogi i tak doszło do nieszczęścia. Według przepisów łowieckich, podczas polowań w żadnej sytuacji nie wolno tego robić.
Mężczyzna chciał zabić kolejną sarnę, ale trafił w rowerzystę. Myśliwego czeka teraz postępowanie przed Okręgowym Sądem Łowieckim. Na ustalenia tego sądu czeka prokuratura, która chce zmienić zarzut postawiony młodemu myśliwemu.
To nie pierwsza tragedia, którą spowodowali nieodpowiedzialni myśliwi. Na Dolnym Śląsku przechodzień został postrzelony przez myśliwego, który był przekonany, że celuje do dzika. Rany u 63-latka były do tego stopnia poważne, że mężczyzny nie udało się uratować.
Radio ZET/DW/MaAl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET