Nie żyje 17-latek, który spadł ze słupa energetycznego. "Poraził go prąd"
17-letni chłopak zmarł po upadku ze słupa średniego napięcia w miejscowości Rybna na północ od Częstochowy (woj. śląskie). W niedzielę lekarze ze szpitala, gdzie trafił nastolatek, poinformowali o jego śmierci.
Wypadek - jak poinformowała w rozmowie z Polską Agencją Prasową podkomisarz Magdalena Szust z zespołu prasowego Śląskiej Policji - miał miejsce w sobotę po godz. 22.
Z ustaleń śledczych wynika, że chłopak wyszedł z imprezy, osiemnastych urodzin znajomych, po czym wspiął się na słup średniego napięcia.
Rybna. Nie żyje 17-latek, który spadł ze słupa energetycznego
Tam najprawdopodobniej został porażony prądem po dotknięciu przewodów. Spadł na ziemię, ale w efekcie reanimacji udało się przywrócić jego funkcje życiowe. Został odwieziony do szpitala w Częstochowie, ale niestety, w niedzielę lekarze zawiadomili policję o jego zgonie.
Informację o wypadku podał wcześniej portal tvn24.pl. Przekazano tam m.in., że badana będzie krew 17-latka, pod kątem obecności alkoholu i narkotyków w organizmie.
Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET na Facebooku
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET