`

Auto wpadło do podziemnego garażu. Nie żyje 22-latek, kierowca był pijany

1 min. czytania
14.12.2021 19:19
Obserwuj nas na Google

Do aresztu trafił 22-letni kierowca, który jadąc po pijanemu, spowodował śmiertelny wypadek na jednym z osiedli w Siedlcach (Mazowieckie). Mężczyzna uderzył autem w barierę, dachował, a następnie wpadł do garażu podziemnego. Jadący z nim pasażer zmarł.

wypadek w Siedlcach
fot. Facebook: Tygodnik Siedlecki

- Kierujący bmw 22-latek stracił panowanie nad samochodem, wjechał na pobocze i uderzył w metalową barierę. Pojazd dachował, a następnie wpadł do podziemnego garażu. W wyniku tego zdarzenia śmierć poniósł 22-letni pasażer bmw - powiedziała rzeczniczka siedleckiej policji nadkom. Agnieszka Świerczewska. Wypadek miał miejsce kilka dni temu.

Wiadomo, że kierowca był pijany. Miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Po wytrzeźwieniu mężczyzna został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Siedlcach, gdzie przedstawiono mu zarzuty spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym oraz kierowania samochodem pod wpływem alkoholu.

Redakcja poleca

 – Będą wykonywane kolejne czynności procesowe, m.in. sekcja zwłok zmarłego pasażera, jak i zbadanie próbek krwi w celu sprawdzenia zawartości narkotyków lub alkoholu - powiedziała w rozmowie z RDC Katarzyna Wąsak, prokurator rejonowy.

Sąd na wniosek śledczych zastosował wobec 22-latka trzymiesięczny areszt tymczasowy. Za spowodowanie wypadku drogowego śmiertelnego pod wpływem alkoholu lub środków odurzających, grozi kara pozbawienia wolności do 12 lat.

RadioZET.pl/ PAP/ Radio dla Ciebie

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET