`

Myśliwy oddał przypadkowy strzał. Pocisk przeszył dom, w którym była rodzina z dzieckiem. Grozi mu więzienie

2 min. czytania
21.05.2019 13:48
Obserwuj nas na Google

Nie takiego zakończenia dnia spodziewał się 54-letni myśliwy z Ożarowic w województwie śląskim. Mężczyzna oddał niekontrolowany strzał w stronę jednego z domów - informuje PAP. Pocisk przebił okno, wprowadzając niepokój w trzyosobowej rodzinie. Policja zatrzymała myśliwego. Usłyszał już zarzuty, w tym narażenia mieszkańców na niebezpieczeństwo utraty życia.

fot. EAST NEWS

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Policja zatrzymała mężczyznę, który oddał "niekontrolowany strzał z broni myśliwskiej". Wystrzelony przez niego pocisk przebił żaluzję i okno w jednym z pobliskich domów jednorodzinnych.

W środku znajdowało się małżeństwo z malutkim dzieckiem. To cud, że nikt w rodzinie nie został trafiony, tzw. rykoszetem.

Zgłoszenie wpłynęło na Policję w poniedziałek. Dyżurni policjanci usłyszeli, że ktoś wybił szybę w jednym z domów w Ożarowie. Przybyli na miejsce funkcjonariusze ustalili, że dziura w oknie powstała na skutek wystrzału z broni, a nie aktu wandalizmu.

Zgłaszający opowiedział policjantom, że w chwili kiedy doszło do przestrzelenia żaluzji okiennej i okna był w salonie z żoną i ich 2,5-letnim dzieckiem. Przestraszył ich huk i odgłos tłuczonego szkła. Później na podłodze znaleźli pocisk - rzecznik tarnogórskiej komendy, Damian Ciecierski

Skierowani na miejsce kryminalni dowiedli, kto jest sprawcą wystrzału. Po rozmowie z 54-latkiem wiedzieli już, że to mężczyzna oddał strzał. Myśliwy został zatrzymany przez policję. Usłyszał już zarzut narażenia mieszkańców na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Strzelał z kuszy w stronę przedszkolnego podwórka. Zatrzymany próbował zaprzeczać

Podejrzany o wystrzał z broni odmówił złożenia wyjaśnień. Policjanci przypuszczają, że strzał nie był oddany bezpośrednio w okno, a pocisk trafił w dom po rykoszecie. Mężczyzna posiadał trzy sztuki broni, miał na nie pozwolenie. Jego los jest teraz w rękach śledczych i sądu. Grozi mu do 3 lat więzienia.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET