`

Będzie śledztwo ws. śmierci Polaków w Tatrach. Chodzi o obecność przewodnika

PAP
2 min. czytania
10.01.2022 17:47
Obserwuj nas na Google

Będzie śledztwo polskiej prokuratury w sprawie śmierci trzech Polaków na Gerlachu. Postępowanie będzie prowadzić Prokuratura Okręgowa w Krakowie - poinformował w poniedziałek portal polskieradio24.pl.

fot. Horská záchranná služba

Słowaccy ratownicy w niedzielę znaleźli ciała trzech Polaków w rejonie Małego Gerlacha. Jak podaje portal, śledczy z Prokuratury Okręgowej w Krakowie chcą wyjaśnić, jak doszło do śmierci polskich turystów, którzy w piątek próbowali zdobyć położony na Słowacji najwyższy szczyt Tatr.

"Ponieważ jeden z mężczyzn był przewodnikiem górskim, śledczy chcą ustalić, jakie relacje łączyły go z pozostałymi uczestnikami. Jeżeli okaże się, że byli jego klientami, prokuratorzy zbadają, czy miał wystarczające uprawnienia, aby prowadzić grupę na Gerlach. Dlatego postępowanie będzie prowadzone pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci, za co grozi do pięciu lat więzienia" - czytamy.

Redakcja poleca

Słowacja. Śmierć polskich turystów w Tatrach. Będzie śledztwo

Portal wskazuje, że śledczy chcą się zwrócić z wnioskiem do Słowaków o międzynarodową pomoc prawną. "Chcą między innymi przesłuchać ratowników, którzy uczestniczyli w akcji poszukiwawczej oraz wszystkich świadków" - pisze polskieradio24.pl.

"Dokładne przyczyny śmierci mężczyzn pochodzących z okolic Andrychowa będą znane po sekcji zwłok, której przeprowadzenie słowacka prokuratura zaplanowała na dzisiaj. Jednak ratownicy Horskiej Zachrannej Slużby przekazali, że wstępną przyczyną śmierci było odpadnięcie turystów od ściany i upadek z dużej wysokości" - dodaje.

Ostatni kontakt telefoniczny z mężczyznami był w piątek pomiędzy godz. 10 a 11. Wówczas przekazali oni znajomemu, z którym mieli się spotkać na dole, że ze względu na trudne warunki ich wyprawa może się przedłużyć. Kiedy o godz. 17 mężczyzna ponownie próbował się z nimi skontaktować, ich telefon milczał.

Intensywne poszukiwania Polaków trwały w sobotę i niedzielę, użyto m.in. śmigłowca, drona i lokalizatorów telefonów komórkowych. W poszukiwaniach pomagali ratownicy TOPR z Zakopanego.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP/oprac. AK

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET