17-latka urodziła dziecko. Gdy przyjechało pogotowie, noworodek już nie żył
Do Sądu Rejonowego w Słupsku trafił akt oskarżenia ws. 17-latki, której prokuratura postawiła zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci swojej nowo narodzonej córeczki. Rodzina oskarżonej miała nie wiedzieć, że dziewczyna jest w ciąży.
Do zdarzenia, o którym pisze "Dziennik Bałtycki", doszło we wrześniu ubiegłego roku w mieszkaniu w dzielnicy Zatorze w Słupsku. 17-letnia wówczas uczennica jednej z tamtejszych szkół średnich urodziła dziecko. Poród odbył się w domu, a rodzina dziewczyny nie wiedziała, że spodziewa się ona dziecka. Gazeta podaje jednak, że gdy wezwano pogotowie, noworodek już nie żył.
Słupsk. 17-latka oskarżona ws. śmierci swojego dziecka. Rodzina nie wiedziała, że była w ciąży
Przeprowadzona wówczas sekcja zwłok nie dowiodła, czy dziecko urodziło się żywe, czy martwe. Dopiero dalsze badania histopatologiczne oraz kolejna opinia biegłych ustaliły, że w momencie narodzin dziewczynka żyła, a zmarła dopiero w wyniku uduszenia.
Nastolatka została przesłuchana i usłyszała zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka. "Dziennik Bałtycki" zacytował treść tego zarzutu, z którego wynika, że "działając nieumyślnie, bezpośrednio po porodzie, młoda kobieta okryła i ułożyła na łóżku noworodka płci żeńskiej w taki sposób, że twarz dziecka przylegała do miękkiego podłoża, co doprowadziło do zatkania otworów oddechowych i śmierci".
- Podejrzana nie przyznała się do zarzutu i odmówiła składania wyjaśnień. Teraz postępowanie zostało zakończone i skierowaliśmy akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Słupsku z zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci noworodka - powiedziała w rozmowie z "DB" Magdalena Gadoś, szefowa Prokuratury Rejonowej w Słupsku.
Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET na Facebooku
RadioZET.pl/Dziennik Bałtycki
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET