`

Młoda kobieta uduszona spodniami. Wstrząsająca zbrodnia w Sokołowie Podlaskim

Magdalena Kulej
2 min. czytania
18.06.2022 11:16
Obserwuj nas na Google

34-letnia Ludmiła z Ukrainy została brutalnie zamordowana przez swojego męża, z którym była w trakcie rozwodu. 31-letni Łukasz S. udusił żonę i matkę swojego małego dziecka spodniami. Przyznał się do winy. Prokurator chce dla niego 25 lat więzienia, brat ofiary - dożywocia.

policja
fot. Piotr Molecki/East News, zdjęcie ilustracyjne

Do zbrodni doszło w styczniu ubiegłego roku w jednej z kamienic w Sokołowie Podlaskim. Pochodząca z Ukrainy 34-letnia Ludmiła wprowadziła się tam wcześniej wraz ze swoją 3-letnią córeczką, Patrycją. Kobieta szukała tam schronienia przed 31-letnim mężem Łukaszem S., który - według ustaleń - znęcał się nad nią.

Ludmiła złożyła pozew o rozwód, ale mąż nie przestawał jej nachodzić. 8 stycznia udusił ją dresowymi spodniami, ciało zostawił na podłodze. W chwili zabójstwa córka małżeństwa była u swojej cioci.

Zamordowaną kobietę znaleźli zaniepokojeni znajomi. Śledczy szybko wytypowali Łukasza S. jako podejrzanego w sprawie. On sam przyznał się do winy. Biegli uznali, że w chwili popełnienia czynu był poczytalny.

Redakcja poleca

Sokołów Podlaski. Łukasz S. oskarżony o zabójstwo 34-letniej Ludmiły

Proces toczy się przed Sądem Okręgowym w Siedlcach. - (Ofiara - red.) została zaskoczona, zaatakowana od tyłu. Broniła się, zapewne długo walczyła o życie, świadczą o tym obrażenia głowy i twarzy. Oskarżony był bezwzględny. Pokrzywdzona była drobną kobietą, nie miała szans w starciu z silnym, brutalnym mężczyzną. Oskarżony tak naprawdę nie wyraził skruchy z powodu tego, co zrobił. Wprawdzie mówił, że jest mu przykro, że zaistniało takie zdarzenie. Ale można odnieść wrażenie, że jest mu przykro nie z tego powodu, że pozbawił życia młodą kobietę, matkę malutkiego dziecka, ale z powodu konsekwencji, jakie mu teraz grożą – cytuje słowa prokuratora lokalny portal zyciesokolowa.pl.

Podczas procesu zacytowano też fragment listu, który Łukasz S. napisał do swojej matki, a który został zatrzymany i włączony do akt sprawy. Znalazły się w nim słowa: „wiem, że wkopała mnie do więzienia i zrobiła wam i córce duży ból”.

W piątek,10 czerwca strony wygłosiły mowy końcowe. Prokurator zażądał dla oskarżonego kary 25 lat pozbawienia wolności, brat Ludmiły chce dla niego dożywocia. Wyrok ma zapaść 24 czerwca. Dziecko ofiary wciąż przebywa z rodziną swojego ojca. Brat Ludmiły stara się o przejęcie opieki nad siostrzenicą.

Redakcja poleca

RadioZET.pl/zyciesokolowa.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET