"Splunął, pokazał środkowy palec i pobił kierowcę". Powód szokuje

2 min. czytania
11.08.2022 16:53
Obserwuj nas na Google

Brutalny incydent w Jeleniej Górze. Kierowca autobusu miejskiego został pobity przez pasażera. Agresor zniszczył też drzwi od kabiny. Powód agresji szokuje.

incydent w autobusie w Jeleniej Górze
fot. Facebook.com/tvdamijeleniagora/Monitoring Autobusowy MZK Jelenia Góra

Do brutalnej napaści doszło w środę około godz. 18 w autobusie MZK linii nr 12. Pojazd zatrzymał się na przystanku autobusowym przy ulicy Ogińskiego. Podróżowała nim około 30-letnia para z małym dzieckiem, które siedziało w wózku.

Jelenia Góra. Pasażer pobił kierowcę autobusu. Incydent zarejestrowała kamera

Młodzi pasażerowie zachowywali się dziwnie, byli pobudzeni. - Kobieta stała, mężczyzna przysypiał na siedzeniu. Ona wciskała guzik, jakby chciała wysiąść, ale nie wysiadała. Zostawiała wózek i chodziła po autobusie. Oboje sprawiali wrażenie, jakby byli pod wpływem środków odurzających - mówił portalowi 24jgora.pl rzecznik prasowy MZK Jelenia Góra Zbigniew Rzońca.

Redakcja poleca

W pewnym momencie, gdy autobus zatrzymał się na przystanku, nietrzymany przez kobietę wózek z dzieckiem się przewrócił. Wtedy pasażer nagle zerwał się z siedzenia. - Mężczyzna się ocknął, splunął, pokazał środkowy palec, podleciał do kierowcy, walił z pięści w drzwi, potem te drzwi zniszczył, wyciągnął kierowcę i pobił go - relacjonował Rzońca.

Całe zajście zostało uchwycone przez kamery monitoringu. Na nagraniu widać, jak kobieta podniosła wózek i uspokajała dziecko, które się rozpłakało. Pobudzony mężczyzna z kolei podbiegł do kabiny z kierowcą, kopał drzwi, a następnie je wyrwał. Kiedy mu się to udało, brutalnie zaczął okładać mężczyznę pięściami, wyciągnął go z fotela i rzucił o drzwi. Wtedy pracownik upadł.

- Próbowałem się bronić, stawiać opór. Dzięki temu żyję - mówił mężczyzna w rozmowie z Polsatem. Jak dodał, agresor był w "totalnym amoku". Mężczyzna po napaści na lewym oku będzie mieć bliznę. - Boję się, zwyczajnie boję się dzisiaj jeździć. Bo to nie pierwsza historia, że pasażerowie są agresywni - podsumował.

Kierowca autobusu zawiadomił dyspozytora, a ten policję. Kiedy funkcjonariusze przyjechali, pary już nie było. Służby prowadzą postępowanie w kierunku uszkodzenia ciała i uszkodzenia mienia, a także w kierunku artykułu 51 kodeksu karnego, który mówi o zakłóceniu spokoju lub porządku publicznego.

Napastnik został zatrzymany w czwartek po godz. 14. Jak powiedziała Polsatowi podinsp. Edyta Bagrowska, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze, sprawca ma 21 lat.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/24jgora.pl/Polsat

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET