Gdynia nagrała spot, o którym od paru dni mówi cała Polska. Ma on przekonać kierowców do tego, by nie parkowali na miejscach przeznaczonych dla osób z niepełnosprawnościami. Ale forma tego krótkiego filmiku jest osobliwa - zauważa trójmiejski reporter Radia ZET Maciek Bąk.
Kontrowersyjny spot o miejscach dla niepełnosprawnych
Film ma uświadomić, że nie powinno parkować się w miejscach przeznaczonych dla osób niepełnosprawnych. W spocie mężczyzna na wózku nocuje u kobiety, która... zdradza z nim męża.
Zaczyna się on od pobudki zakochanej pary. Kobieta pyta mężczyznę: "A jak ty w ogóle masz na imię?". Ten nie odpowiada i chce wychodzić. Wtedy do pokoju wchodzi mąż bohaterki spotu. Okazuje się, że niepełnosprawny mężczyzna był jej kochankiem, który tak kwituje całą sprawę: "A gdybym to ja zajął twoje miejsce?".
- Pokazywanie, że nie należy zajmować komuś miejsca. W sposób ironiczny. Że nie należy komuś zajmować miejsca w łóżku, tak samo jak miejsca parkingowego. Ja jestem za - broniła spotu przewodnicząca rady miasta Gdyni Joanna Zielińska w rozmowie z Radiem ZET.
Ale zestawienie kobiety z miejscem parkingowym wzbudza kontrowersje.
- Chodzi o to, żeby to był przekaz, który dotrze do wszystkich, nawet jeśli coś wzbudza skrajne emocje, to i tak mówi się o tym. Ważne, żebyśmy mówili, po co był ten film? Aby nie parkować na miejscach przeznaczonych dla osób niepełnosprawnych - stwierdziła Zielińska.
Zdaniem osób z niepełnosprawnościami im więcej mówi się o tych problemach, tym lepiej. - Kiedy myślę o tym, jak to wyglądało 10-15 lat temu, a jak wygląda dziś, to widzę ogromne zmiany - oceniła Paulina, która jeździ od 20 lat na wózku inwalidzkim.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET