`

Strajki głodowe migrantów w polskich ośrodkach. Jeden z nich trafił do szpitala

2 min. czytania
01.06.2022 17:55
Obserwuj nas na Google

Strajki głodowe w ośrodkach dla cudzoziemców w całej Polsce. Migranci, którzy czekają w nich na decyzję w sprawie ochrony międzynarodowej, chcą w ten sposób zwrócić uwagę na opieszałość polskich urzędników. Stanowisko w tej sprawie zajęła Straż Graniczna.

Niektórzy migranci w zamkniętych ośrodkach na terenie całego kraju od blisko tygodnia odmawiają przyjmowania posiłków.  Na protest głodowy zdecydowało się w sumie kilkudziesięciu cudzoziemców w placówkach w Lesznowoli, Przemyślu, Krośnie nad Odrą i Wędrzynie.

Jak podał reporter Radia ZET Rafał Miżejewski, frustracja migrantów narasta, ponieważ polskie sądy co jakiś czas przedłużają ich pobyt w zamkniętych ośrodkach o kolejne miesiące. Niektórzy są tam już blisko rok. Większość z nich to obywatele Afganistanu i Iraku. Chcieliby opuścić ośrodki, by znaleźć pracę i rozpocząć normalne życie w Polsce. Dlatego o swoich problemach zaalarmowali biuro Rzecznika Praw Obywatelskich.

Redakcja poleca

Migranci głodują w polskich ośrodkach. Domagają się poprawy swojej sytuacji 

Straż Graniczna zabrała głos w sprawie stanu zdrowia 35-letniego obywatela Turcji, który od 27 dni odmawia przychodzenia na posiłki. "Dziś (w środę - red.) 35-letni Turek przebywający w ośrodku w Lesznowoli, który od 27 dni odmawia przychodzenia na posiłki twierdząc, że prowadzi protest głodowy, został przewieziony do szpitala. Okazało się, że stan jego zdrowia jest dobry. Lekarze zadecydowali, że nie wymaga hospitalizacji" - napisała na Twitterze Straż Graniczna.

We wtorek portal tok.fm podał, że protest w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców w Lesznowoli trwa już prawie od miesiąca. Według informacji poseł Katarzyny Kretkowskiej (Lewica) głodówkę prowadzi tam 10 Kurdów z Turcji i Iraku, którzy od kilku miesięcy czekają na decyzję w sprawie ochrony międzynarodowej. Kurdowie mają się domagać m.in. przeniesienia do ośrodka otwartego.

Według cytowanej przez tok.fm rzeczniczki SG por. Anny Michalskiej wszyscy cudzoziemcy mają tam dostęp do pomocy pielęgniarskiej, lekarskiej, psychiatrycznej i psychologicznej oraz są w stałym kontakcie ze swoimi pełnomocnikami lub rodzinami.

Grupa Granica, która skupia kilka organizacji pozarządowych, alarmuje o trudnej sytuacji migrantów w polskich zamkniętych ośrodkach. "W efekcie polityki masowej detencji w maju 2022 w 8 ośrodkach detencyjnych w Polsce (Lesznowola, Krosno Odrzańskie, Przemyśl, Wędrzyn, Biała Podlaska, Białystok, Czerwony Bór, Kętrzyn) przebywało aż 798 osób, w tym 76 kobiet (9,5 proc. ogółu zatrzymanych), 99 dzieci – w tym dwoje bez opieki (12,4 proc. ogółu zatrzymanych) oraz 623 mężczyzn. Wśród uwięzionych w ośrodkach jest wiele osób, które w myśl przepisów prawa w ogóle nie powinny się tam znaleźć – poza ofiarami przemocy, np. osoby uciekające przed wojnami czy prześladowaniem, jak choćby przed wojną w Syrii, którym prędzej czy później i tak zostanie przyznana jakaś forma ochrony, co czyni ich uwięzienie tym bardziej bezsensownym" - napisała Grupa Granica na Facebooku.

RadioZET.pl/Rafał Miżejewski/PAP - Marcin Chomiuk

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET