"Nikt nie dawał jej szans". Szef szpitala w Amber Expo o największych wyzwaniach
- Ostatni pacjent? Był na respiratorze od 27 kwietnia, wybudziliśmy go przedwczoraj i od razu z nami rozmawiał! - mówi reporterowi Radia ZET Maciejowi Bąkowi dyrektor szpitala tymczasowego w hali Amber Expo w Gdańsku Rafał Cudnik. Dzisiaj jest ostatni dzień działalności placówki.
Szpital w Amber Expo w Gdańsku przyjął od 8 marca do końca czerwca 808 pacjentów. 90 z nich wymagało pomocy respiratora. Doktor Rafał Cudnik wspomina chwile, które zapamięta na zawsze.
Szef szpitala tymczasowego w Gdańsku dla Radia ZET: To było największe wyzwanie w moim życiu zawodowym
- Dwoje pacjentów, oboje nieco powyżej trzydziestego roku życia. Ona, ponad 90% zajętości miąższu płucnego, konsultacje z chyba wszystkimi ośrodkami w kraju, nikt nie dawał jej szans na przeżycie. Ale udało się, wyszła od nas na własnych nogach. Podobnie Bartek, młody ojciec i czekające na niego małe córeczki. Był cały czas na granicy, dla nas to było ogromne obciążenie psychiczne. I Bartek też wyszedł i wrócił do rodziny - mówi w rozmowie z reporterem Radia ZET Maciejem Bąkiem lekarz.
- To chyba było największe wyzwanie w moim życiu zawodowym - mówi Rafał Cudnik. - Mamy poczucie dobrze wypełnionego obowiązku. Daliśmy radę, rzeczywiście zrobiliśmy coś dużego i rzeczywiście byliśmy w stanie pomóc wielu pacjentom, również tym w tych ciężkich stanach.
Jako najtrudniejszy moment zapamiętam pierwszy dzień naszej pracy i szpalery karetek z całego województwa, które od razu zaczęły do nas przyjeżdżać z chorymi. W jego placówce pracowało m.in. 123 lekarzy, 223 pielęgniarki, 85 ratowników medycznych i około 200 opiekunów medycznych.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET