Tajemnicze zaginięcie 9-letniego Oliwiera. Nieoficjalnie wiadomo, gdzie spędził noc
9-letni Oliwier zaginął w niedzielę wieczorem w Zakopanem. Jak dowiedział się Onet, matka zgłosiła zaginięcie po czterech godzinach. Chłopca odnaleziono w poniedziałek. Portal nieoficjalnie dowiedział się, że Oliwierem zaopiekowali się w nocy bezdomni. Policja wyjaśnia dokładne okoliczności zaginięcia 9-latka.
9-letni Oliwier przyjechał do Zakopanego razem z matką. W niedzielę wieczorem zaginął. Matka chłopca zwróciła się o pomoc do policjantów.
Policja natychmiast rozpoczęła poszukiwania. Funkcjonariusze mieli informację, że Oliwier po raz ostatni był widziany w rejonie tymczasowego dworca autobusowego. Do Zakopanego ściągnięto też dodatkowe siły z Krakowa, aby wesprzeć poszukiwania. W akcji wykorzystano też drony.
Zakopane. Tajemnicze zaginięcie 9-letniego Oliwier
W poniedziałek policjanci odnaleźli chłopca. Był mocno wystraszony i wyziębnięty, ale nic mu się nie stało. - Ustalamy, w jakich warunkach chłopiec spędził noc i czy ktoś się wówczas nim opiekował - powiedział w rozmowie z Onetem Roman Wieczorek, rzecznik prasowy zakopiańskiej policji. Śledczy ustalają również, jak doszło do zaginięcia.
Onet dowiedział się, że kobieta przyjechała z 9-letnim synem autobusem do Zakopanego około godz. 17. Później Oliwier wraz z matką szedł ulicą Nowotarską, która przebiega niedaleko tymczasowego dworca autobusowego. Policja ma nagrania monitoringu, które to potwierdzają.
Oliwier z policjantkami
Matka chłopca zgłosiła zaginięcie około cztery godziny później, czyli o godz. 21.30. Innych nagrań nie ma, więc nie wiadomo, co się w tym czasie działo z kobietą i Oliwierem. Jak dowiedział się Onet, matka nie pamięta, co się stało z jej dzieckiem. Przyznała jedynie, że ostatni raz widziała Oliwiera właśnie w okolicach dworca. Policja nie komentuje tych doniesień. Nieoficjalnie wiadomo, że sprawą zajmie się sąd rodzinny.
Co się działo z Oliwierem w ciągu nocy? Portal dowiedział się, że zaopiekowali się nim bezdomni. 9-latek spędził noc w jednym z pustostanów w Zakopanem. Dostał od bezdomnych coś do jedzenia i picia. Potem położyli go spać, a rano ruszyli na komisariat zgłosić sprawę, ale napotkali patrol policji, któremu przekazali chłopca.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET