Zwłoki 30-latka pod Nosalem zauważyli przypadkowi turyści. To oni poinformowali policję oraz TOPR. Ciało znajdowało się u podnóża skały, na trudno dostępnym terenie. Jak podaje "Gazeta Krakowska", zmarły to mieszkaniec powiatu tatrzańskiego.
Tatry. Zwłoki 30-latka pod Nosalem. Policja bada sprawę
Policja wyjaśnia okoliczności śmierci 30-latka. Nie wiadomo, czy mężczyzna spadł ze skały w wyniku nieszczęśliwego wypadku, został zepchnięty, czy popełnił samobójstwo. "Na razie trwa postępowanie wyjaśniające okoliczności tragedii" - mówił Roman Wieczorek, rzecznik prasowy zakopiańskiej policji, cytowany przez "Gazetę Krakowską".
Ratownicy we wtorek wieczorem przez kilkadziesiąt minut sprowadzali ciało 30-latka w dół. Obecnie czekają na sekcję zwłok mężczyzny.
Nosal to łatwo dostępny szczyt. Wiele osób udaje się tu na spacer z Kuźnic, nawet w niesprzyjających okolicznościach pogodowych. Spacer trwa ok. 45 minut. Na górze ludzie chętnie robią sobie zdjęcia, więc o wypadek nietrudno. "Inna sprawa, że część osób specjalnie skacze w przepaść, jaką tworzy zachodnia ściana Nosala" - przypomina gazeta.
Przebywanie w Tatrach podczas niepogody jest niebezpieczne. W poniedziałek po słowackiej stronie pasma, pod szczytem Krywania, 27-letni polski turysta został śmiertelnie rażony piorunem.
Dramatyczny wypadek w Tatrach. Turysta się poślizgnął, doszło do tragediiRadioZET.pl/"Gazeta Krakowska"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET