`

"To wołanie o miłość". Adwokat usprawiedliwia radnego PiS, który znęcał się nad żoną

Redakcja
2 min. czytania
19.04.2017 15:16
Obserwuj nas na Google

To wołanie o miłość. Żona mojego klienta dysponuje czterema nagraniami z ostatnich czterech lat. To jedna kłótnia rocznie, co zdarza się w każdym związku – w taki sposób adwokat tłumaczy byłego radnego PiS, który w bestialski sposób znęcał się nad swoją żoną. Sprawa ujrzała światło dzienne, gdy kobieta postanowiła nagrać swojego męża i opublikować nagranie w sieci. Rafał Piasecki zrezygnował już z członkostwa w partii.

fot. Facebook/TygodnikBydgoski

Były radny obrał niecodzienny sposób na swoją obronę po tym, jak żona nagrała kilkudziesięciominutową sesję przemocy domowej. Wstrząsającego nagrania w ciągu pierwszych dziesięciu dni wysłuchało ponad pół miliona osób. Trudno podejrzewać, aby wszyscy zdołali zapoznać się z całością, gdyż jest to wyjątkowo drastyczny materiał.

Rafał Piasecki skonsultował się już w tej sprawie z adwokatem. Ten stara się bronić swojego klienta. - To wołanie o miłość. Małżeńskie kłótnie zdarzają się każdemu, więc nie ma co wyolbrzymiać sprawy. Żona mojego klienta dysponuje czterema nagraniami z ostatnich czterech lat. To jedna kłótnia rocznie, co zdarza się w każdym związku. Nie można za to przeprowadzać linczu - komentuje sprawę mecenas Piotr Bartecki.

Były radny PiS znęcał się nad żoną. Ona opublikowała w internecie WSTRZĄSAJĄCE nagranie

– Ty ch*** jeb**** jesteś tępym i męczącym ch*** i frajerem. Nienawidzę cię ty debilu skończony – to tylko fragment ponad półgodzinnego monologu Rafała Piaseckiego w kierunku swojej żony.

Wczoraj pisaliśmy, jak radny PiS próbuje wytłumaczyć się ze swojego zachowania. – Pochodzę z tradycyjnej rodziny, gdzie mężczyzna zarabia, a żona sprząta, gotuje, prasuje. Moja tego nie lubiła robić. Na pierwszym miejscu stawiała pracę, na drugim fitness. Oczekiwałem, że przynajmniej raz dziennie poda mi ciepły posiłek, a skoro zwykle jest zmęczona i chce szybciej iść spać, to wcześniej położy dzieci do łóżek i godzinę od 21:00 do 22:00 spędzi ze mną – wyjaśniał mężczyzna.

RadioZET.pl/Bydgoszcz.wyborcza.pl/ExpressBydgoski/strz

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET