Tomasz Komenda nie jest jedyny. Tak do więzień trafiają niewinni ludzie
Tomasz Komenda po 18 latach więzienia wyszedł na wolność. Według prokuratury mężczyzna nie popełnił zarzucanych mu czynów. Jacek Wach za kratami spędził 15 lat. Oskarżono go o obcięcie głowy gangsterowi. Do zbrodni przyznał się ktoś inny. Michał Rapacki - były oficer CBŚ w szczerej rozmowie z Wirtualną Polską mówi, skąd biorą się takie wstrząsające pomyłki.
Tomasz Komenda, którego w czwartek sąd penitencjarny przy Sądzie Okręgowym we Wrocławiu, warunkowo zwolnił z odbywania kary 25 lat więzienia, wyszedł na wolność z aresztu śledczego we Wrocławiu.
Zdecydował o zatrzymaniu Komendy. Dziś nie wyraża skruchy: Podjąłbym taką samą decyzjęKomenda w 2004 roku prawomocnie został skazany za zabójstwo i zgwałcenie 15-latki. Małgosia K. bawiła się z koleżankami w dyskotece w Miłoszycach pod Wrocławiem. W trakcie zabawy wyszła przed budynek. Kilkanaście godzin później została znaleziona martwa na prywatnej posesji naprzeciwko dyskoteki. Zmarła wskutek wyziębienia organizmu i odniesionych ran.
''Za takie sprawy rozdaje się awanse''
- Kiedy dochodzi do głośnej zbrodni, w policji i prokuraturze pojawia się presja na sukces. Za takie sprawy rozdaje się awanse. Wyjątkowo trudno jest przyznać się "nie mamy wystarczających dowodów, to chyba nie on, wypuszczamy tego zatrzymanego". Czasem o wiele łatwiej jest powiedzieć "robimy wszystko, aby dowieść winy konkretnej osoby - komentuje sprawę uwolnienia Komendy były policjant CBŚ Michał Rapacki, obecnie detektyw.
Zły system mógł zadziałać w przypadku skazania Tomasza Komendy. Przypomnijmy, mężczyzna trafił za kratki na podstawie zeznań sąsiadki, która w publikowanym rysopisie zboczeńca "rozpoznała" Komendę. Sąd nie uwzględnił zeznań pozostałych świadków, którzy zapewniali, że w momencie zbrodni oskarżony był w zupełnie innym miejscu.
17 lat za kratami celi. Czy będzie drugim Tomaszem Komendą?Kto ponosi winę w sprawie skazania Tomasz Komendy? - Pierwszym profesjonalistą, który powinien ocenić zgromadzone dowody jest prokurator. To on na spokojnie i zgodnie z logiką musi przemyśleć ciąg zdarzeń, czy potwierdzają do dowody, czy jednak nie. Potem jest jeszcze sąd. W najgłośniejszych sprawach często jednak wygrywają emocje, a nie skrupulatność - mówi dalej Rapacki.
Tomasz Komenda łatwym celem
Były oficer CBŚ zauważa, że osoby powiązane z środowiskiem gangsterskim lub prości obywatele stają się łatwym celem do uwikłania w zbrodnie. - Komenda to chłopak w dresie i z marginesu. Za takimi mało kto stanie w obronie. Kiedy już ruszy machina wyjątkowo trudno jest wydostać się z jej trybów - dodaje.
RadioZET.pl/Wirtualna Polska/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET