Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Jak podkreśla dziennik, istnieje duże prawdopodobieństwo pominięcia przez śledczych dowodów wskazujących na możliwy udział w gwałcie i zabójstwie Małgorzaty Kwiatkowskiej Ireneusza M.
„W policyjnej notatce urzędowej sporządzonej w dniu odnalezienia zwłok można było m.in. przeczytać o nieznanym młodym mężczyźnie o imieniu Irek, który miał dołączyć do dziewczyny i dwóch innych chłopaków po wyjściu z dyskoteki Alcatraz w Miłoszycach” — wynika z informacji „Rzeczpospolitej”.
Cztery miesiące po odnalezieniu ciała zamordowanej dziewczyny prokurator Renata Procyk-Jończyk zleciła wykonanie badań wariograficznych na dwóch chłopcach, którzy po północy 1 stycznia 1997 roku wyszli razem z Małgorzatą z dyskoteki i widzieli Irka. Jak informuje „Rzeczpospolita”, wyniki badań wskazywały na „bezpośredni i rzeczywisty związek ze zgwałceniem M. Kwiatkowskiej” jednego z badanych chłopców.
Przyczynili się do skazania Komendy. Prokuratorzy wezwani na przesłuchanie„Rz” podaje, że w żadnym z badań nie pojawiły się informacje wskazujące na winę Tomasza Komendy.
Więcej w dzisiejszym wydaniu „Rzeczpospolitej”.
Sąd Najwyższy uniewinnił w środę Tomasz a Komendę skazanego prawomocnie w 2004 r. na 25 lat więzienia za zabójstwo i zgwałcenie 15-latki. Mężczyzna spędził w więzieniu 18 lat.
RadioZET.pl/Rzeczpospolita/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET