Rusza proces o odszkodowanie dla Komendy. Domaga się ogromnej kwoty

2 min. czytania
29.07.2019 09:44
Obserwuj nas na Google

Tomasz Komenda stanie w poniedziałek przed sądem, ale po drugiej stronie. Pozwał bowiem skarb państwa o prawie 19 milionów złotych zadośćuczynienia i odszkodowania, za to, że spędził 18 lat niewinnie w więzieniu skazany za gwałt i zabójstwo 15-letniej Małgosi w Miłoszycach. Został uniewinniony w zeszłym roku. 

Komenda
fot. Jan Bielecki/East News

W poniedziałek pozew Komendy rozpocznie rozpatrywać Sąd Okręgowy. Dlaczego sprawa trafiła tam, a nie do Wrocławia, skoro w przeszłości to tamtejszy sąd skazał mężczyznę?

Wiemy, który sąd orzeknie o odszkodowaniu dla Tomasza Komendy. Walka o blisko 19 milionów złotych

Jak informuje wrocławska reporterka Radia ZET, Tomasz Komenda nie chciał, żeby proces toczył się we Wrocławiu, ponieważ samo wejście do tych budynków przypominałoby mu o jego traumatycznych przeżyciach. Wniosek ten uznał Sąd Najwyższy i wyznaczył sąd w Opolu jako instancję oraz miejsce rozpraw. 

Poza tym sam Komenda chce, żeby proces odbywał się za zamkniętymi drzwiami, gdyż dotyczy bardzo osobistych spraw, m.in. tego, jak był traktowany w więzieniu. O tym, czy będzie niejawny, sąd zdecyduje jeszcze w poniedziałek. W planie jest również przesłuchanie mężczyzny. 

Rodzina 15-latki wciąż uważa, że Komeda jest winny. Matka: Mam do nich straszny żal

W sądzie we Wrocławiu trwa natomiast proces dwóch innych mężczyzn, oskarżonych o zbrodnię, za którą przed kilkunastoma laty niewinnie skazany został Tomasz Komenda.

Tomasz Komenda spędził w więzieniu 18 lat

Tomasz Komenda spędził w więzieniu 18 lat. Został niesłusznie skazany za gwałt i morderstwo, do którego doszło w noc sylwestrową w 1996 roku w Miłoszycach. Śledczy fałszywie oskarżyli mężczyznę, a sądy dały wiarę tym ustaleniom. Komenda wyszedł z więzienia na mocy wznowionego śledztwa, które wykazało jego niewinność. Opuścił areszt w 2018 roku. 

RadioZET.pl/GW/Twitter

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET