Tomasz Lis trafił do szpitala podczas wizyty w Olsztynie, gdzie miał przeprowadzić wywiad z sędzią Pawłem Juszczyszynem, sędzią, który powołując się na wyrok TSUE, zażądał od Kancelarii Sejmu list poparcia członków nowej KRS.
Jak informował w środę lokalny portal olsztyn.wm.pl, 53-letni dziennikarz i redaktor naczelny „Newsweeka”, źle się poczuł i trafił na badania do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego. Według lokalnych mediów Lis przebywał na oddziale intensywnej terapii, a jego stan określano jako ciężki.
Tomasz Lis miał udar?
"Wszystko jest pod kontrolą, a informacje o rzekomym »stanie ciężkim« są całkowicie nieprawdziwe" - napisała późnym wieczorem na Twitterze dziennikarka Hanna Lis, żona Tomasza Lisa.
W czwartek nowe, nieoficjalne informacje o zdrowiu dziennikarza przekazał „Super Express”. Stan zdrowia Tomasza Lisa uległ poprawie. Obecnie jest rozintubowany, kontaktuje, wie kim jest, ma świadomość. Najbliższe dwa, trzy dni są decydujące gdyż może nastąpić udar wtórny – czytamy w „SE”.
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ: Wtórny udar mózgu: przyczyny udaru po udarze
To nie pierwsze problemy zdrowotne Tomasza Lisa. Kilka lat temu dziennikarz zasłabł po przebiegnięciu maratonu. "Po tamtym 3.03.16 miałem udar i cztery szpitale. Powiedzieli mi, że byłem o milimetr od śmierci. Więc czasem warto zwolnić" - wspominał w 2017 roku na Twitterze.
RadioZET.pl/Super Express
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET