Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Drewniany posąg o wysokości 2 metrów i wadze 50 kg zawalił się na chłopca w momencie, kiedy dziecko najprawdopodobniej próbowało się na niego wspiąć.
To wstępne ustalenia policji, która pod nadzorem prokuratury prowadzi śledztwo w sprawie narażenia dziecka na niebezpieczeństwo.
Jak podaje TVN24, na miejscu tragedii lądował helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Chłopiec, mimo reanimacji, zmarł na miejscu.
Dziecko pod opieką kompletnie pijanej matki. Miała 4 promileRadioZET.pl/Grażyna Wiatr/TVN24
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET