Śmierć 18-latki w Szaflarach. Egzaminator usłyszał zarzut
Zarzut nieumyślnego doprowadzenia do katastrofy w ruchu lądowym ze skutkiem śmiertelnym usłyszał w poniedziałek egzaminator prawa jazdy. W czwartek w samochód, w którym prowadził on egzamin, uderzył pociąg. Zginęła 18-letnia kursantka.
Chcesz śledzić takie informacje? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku
– Podejrzany stawił się w poniedziałek na pilne wezwanie. Egzaminator usłyszał zarzut nieumyślnego doprowadzenia do katastrofy w ruchu lądowym ze skutkiem śmiertelnym. Jest przesłuchiwany w obecności swojego obrońcy, który przedłożył pełnomocnictwo do obrony, więc musiał być dopuszczony do udziału w czynnościach – powiedział PAP szef nowotarskiej prokuratury Józef Palenik.
Do wypadku doszło w czwartek na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Szaflarach. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że gdy zdająca egzamin na prawo jazdy kobieta wjechała autem na przejazd, pojazd najprawdopodobniej zgasł. Nadjeżdżający pociąg relacji Nowy Targ–Zakopane uderzył w samochód.
18-latkę z ciężkimi obrażeniami przewieziono do szpitala w Nowym Targu, gdzie zmarła. Egzaminator dostrzegł pociąg i zdołał przed zderzeniem uciec z samochodu.
Tragedia w Szaflarach
Ważnym dowodem w sprawie będą nagrania z wnętrza samochodu egzaminacyjnego, a także z monitoringu pobliskiej betoniarni i z przejazdu pociągu. Śledczy sprawdzą również, czy spełnione zostały warunki formalne egzaminu.
Ze wstępnych zeznań egzaminatora wynikało, że w momencie wjechania na tory zgasł silnik samochodu i mimo kilkakrotnych prób nie dało się go uruchomić.
Za spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym ze skutkiem śmiertelnym Kodeks karny przewiduje od 2 do 12 lat więzienia.
RadioZET.pl/PAP/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET