`

Samospalenie pod Pałacem Kultury. Jest śledztwo prokuratury

Redakcja
1 min. czytania
30.10.2017 14:55
Obserwuj nas na Google

Warszawska prokuratura bada sprawę samospalenia przed Pałacem Kultury i Nauki Piotra S. Mężczyzna zmarł w niedzielę w szpitalu, 10 dni po tym, jak się podpalił.

Pałack Kultury|undefined
fot. Dariusz Borowicz/Agencja Gazeta

Śledczy sprawdzają, czy była to samodzielna decyzja, czy 54-latek został do tego przez kogoś nakłoniony. Sprawa ma też polityczny wydźwięk, bo mężczyzna rozrzucił kartki z manifestem politycznym, w którym sprzeciwiał się działaniom obecnych władz.

Nie żyje Piotr S - człowiek, który podpalił się pod Pałacem Kultury

Ryszard Petru w Radiu ZET stwierdził, że to tragedia, która się nie powinna wydarzyć, a z polityki trzeba wyeliminować język agresji i nienawiści, który jego zdaniem, prowadzi do takich zachowań.

- To jest ogromna tragedia osobista i nie powinniśmy wykorzystywać jej politycznie. Niemniej, nie powinniśmy dosłownie interpretować hasła "ciszej nad tą trumną", żeby w ogóle o tym nie rozmawiać - mówił lider Nowoczesnej.

Piotr S. zmarł po dziesięciu dniach od podpalenia się. Był w stanie krytycznym. Miał poparzone 60 procent powierzchni ciała. Chorował na depresję, ale w pozostawionym liście zapewniał, że akt samospalenia nie ma związku z chorobą, a jest manifestem politycznym.

RadioZET.pl/PaO/MP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET