Dziecko wylało na siebie wrzątek. Poparzenia brzucha, klatki piersiowej i rąk
1,5-roczny chłopiec z Wolina (Zachodniopomorskie) poparzony gorącym płynem został przetransportowany do szpitala - poinformowała PAP w niedzielę rzeczniczka pogotowia ratunkowego. Dziecko najprawdopodobniej wylało na siebie gorącą herbatę.
Przed godz. 9:00 w niedzielę 6 lutego do Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego dotarło zgłoszenie z Wolina o poparzeniach, jakich doznało półtoraroczne dziecko - podaje portal 24kurier.pl.
Jak przekazała PAP rzeczniczka Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie Paulina Heigel, chłopiec ma poparzenia pierwszego i drugiego stopnia brzucha, klatki piersiowej, rąk i brody.
Szczecin. Poparzone 1,5-roczne dziecko trafiło do szpitala
Maluch najprawdopodobniej wylał na siebie kubek gorącej herbaty. Został przetransportowany do szpitala śmigłowcem LPR.
W momencie przekazywania poszkodowanego do lecznicy jego stan określony został jako stabilny, dobry.
RadioZET.pl/ Elżbieta Bielecka (PAP)/ 24kurier.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET