Wrocław: Z dzieckiem na rękach szarpał się z policją. Grozi mu 5 lat więzienia
Nawet pięć lat więzienia grozi ojcu 4,5-rocznego Jasia, który z dzieckiem wchodził w policyjny kordon obrzucany petardami i niebezpiecznymi przedmiotami – poinformował rzecznik wrocławskiej policji. W związku z zamieszkami zarzuty postawiono wcześniej 14 osobom.
Po tym jak Marsz Narodowców we Wrocławiu został rozwiązany, doszło do starć uczestników z policją. W centrum akcji znajdował się ojciec ponad 4-letniego dziecka. W sieci krąży nagranie na którym widać, jak mężczyzna trzymający dziecko „na barana” podchodzi pod policyjny kordon. W tle słychać wybuch petard.
Nakręcali zamieszki na marszu we Wrocławiu. Odpowie 14 osób, w tym nieletniPolicja uznała mężczyznę za podejrzanego w bardzo poważnym zarzucie. Trzymając dziecko na rękach próbował zaatakować kordon funkcjonariuszy. Usłyszał zarzut narażenia dziecka na utratę życia. Grozi za to do 5 lat więzienia.
Mając dziecko na ręku wchodził w kordon policji, wiedząc, że obok rzucane są petardy i inne niebezpieczne przedmioty
W marszu szła też matka dziecka, która… również usłyszała zarzut, w jej przypadku to udział w nielegalnym zbiegowisku.
Radio ZET/BC
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET