`

Mężczyzna, który skoczył ze słupa energetycznego, nie żyje. Reanimacja nie powiodła się

Joanna Zaremba
1 min. czytania
14.03.2019 12:01
Obserwuj nas na Google

Jak podała „Gazeta Wrocławska”, reanimacja mężczyzny, który w czwartek rano wspiął się na słup energetyczny we Wrocławiu i groził popełnieniem samobójstwa, zakończyła się. Niestety, mimo wysiłków ratowników medycznych, zmarł.

fot. LUKASZ SOLSKI/East News

O sprawie pisaliśmy rano – w czwartek rano mężczyzna wszedł na sam szczyt słupa energetycznego we Wrocławiu, grożąc  samobójstwem. Na miejscu działania podjęły policja, straż pożarna i negocjator.

Mężczyzna wspiął się na słup energetyczny, grozi samobójstwem. Akcja policji we Wrocławiu [WIDEO]

Mężczyzna skoczył ze słupa w trakcie rozmowy z negocjatorem, około godziny 10.30. Nie spadł na rozstawione wokół słupa poduszki ratownicze, tylko na krzaki w okolicy wiaduktu nad ulicą Krakowską. Upadł z wysokości około 30 metrów.

Mężczyzna skoczył ze słupa energetycznego. Jest reanimowany

Zespół medyczny podjął reanimację, która trwała kilkadziesiąt minut. Niestety, zakończyła się ona niepowodzeniem – mężczyzna nie żyje. Informację o jego śmierci przekazała „Gazeta Wrocławska”.

RadioZET/Gazeta Wrocławska/JZ

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET