Kierowca autokaru zasnął? Pojazd zwolnił cztery sekundy przed tragedią
Wypadek ukraińskiego autokaru miał miejsce w nocy na autostradzie A4 w pobliżu MOP Kaszyce k. Jarosławia (woj. podkarpackie). Zakończyły się już oględziny miejsca wypadku, jak i samego autokaru. Śledztwo będzie prowadzone w kierunku katastrofy w ruchu lądowym - poinformowała w sobotę zastępca prokuratora okręgowego w Przemyślu Beata Starzecka. Prokuratura ustaliła tożsamość trzech spośród pięciu osób, które zginęły w nocy z piątku na sobotę. Jest to jedna kobieta i dwóch mężczyzn.
Za śledztwem w kierunku katastrofy w ruchu lądowym przemawia m.in. liczba ofiar. Zginęło bowiem pięć osób, kilkadziesiąt zostało rannych. Obecnie w szpitalach jest 29 osób, z czego 14 jest w stanie ciężkim. Prokurator zaznaczyła, że brane są pod uwagę różne wersje śledcze, w tym umyślnego bądź nieumyślnego spowodowania katastrofy przez kierowcę.
Wypadek ukraińskiego autokaru. Śledztwo w kierunku katastrofy w ruchu lądowym
- Mogły one być następstwem np. jego nieostrożności, czy też zaśnięcia za kierownicą, podjęcia niewłaściwego, czy spóźnionego manewru skrętu na pobliski MOP – wymieniała prok. Starzecka. Ponadto prokuratura weryfikuje też, czy może do wypadku doszło z powodu stanu technicznego autokaru.
Żadnej z tych możliwości na chwilę obecną nie da się wykluczyć, ani też jednoznacznie potwierdzić. Wszystkie weryfikujemy.
Z zabezpieczonego do śledztwa tachografu wynika, że kierowca autokaru na chwilę przed wypadkiem jechał z prędkością 96-97 km na godzinę, ale tuż przed wypadkiem, przez ostatnie cztery sekundy prędkość pojazdu spadała z 95 do 45 km na godz. Wiadomo też, że uderzył w barierę ochronną, która dostała się pod autokar, a pojazd na niej przewrócił się na prawy bok i stoczył się ze skarpy.
Obaj kierowcy byli trzeźwi. Pobrano od nich także krew m.in. na obecność narkotyków i innych środków odurzających. Wstępne testy nie wykazały ich obecności. Ustalono też, że na przestrzeni ostatnich, co najmniej, 2 godzin i 45 minut kierowcy się nie zmieniali.
Kondolencje rodzinom ofiar przekazał premier Mateusz Morawiecki.
Ustalono tożsamość trzech ofiar
Zastępca prokuratora okręgowego w Przemyślu Beata Starzecka przekazała, że zakończone zostały już oględziny zarówno miejsca wypadku, jak i samego autokaru. - Pojazd nie był wycieczkowy, ale rejsowy, więc podróżujące nim osoby były przypadkowe - podkreśliła.
Z dotychczasowych wiadomości wynika, że w autokarze podróżowało 57 osób, w tym dwóch kierowców. Prokuratura będzie to także weryfikować, bowiem z listy pasażerów wynika, że pasażerów było 54. Na miejscu wypadku udało się ustalić personalia trzech osób. Miały bowiem przy sobie dokumenty. To jedna kobieta i dwóch mężczyzn. Tożsamość dwóch pozostałych ofiar śmiertelnych będzie ustalana. Wiadomo jedynie, że były to kobiety.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET